Warszawa
15/05/2026, 15:13
Overcast
Prognoza
15°C
Ciśnienie: 1001 mb
Wilgotność: 69%
Wiatr: 6.3 m/s SW
Opis: 0mm /100% / Rain
Prognoza
16/05/2026
Dzień
12
Opis
14°C
Wiatr: 3.6 m/s NW
Opis: 5.1mm / 82% / Rain
Prognoza
17/05/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
12°C
Wiatr: 5.6 m/s N
Opis: 5.1mm / 92% / Rain
 
Subskrybuj

Wyzwolenie przez strzał w tył głowy. Stolica w rękach kolejnych okupantów (KOMENTARZ)

mit tzw. wyzwolenia
fot. Domena Publiczna

Część ludzi, głównie w mediach społecznościowych wspomina z rozrzewnieniem „poczciwy” PRL i tzw. wyzwolenie Warszawy z 17 stycznia 1945. Owej „poczciwości” komuny i niesionej przez sowietów wolności doświadczali polscy patrioci mordowani i torturowani w miejscach odosobnienia. „Urok” tamtego systemu polegał na całkowitej zależności od sowieckiej Rosji.

Symbolem fałszu owego wyzwolenia jest wejście do Warszawy 17 stycznia 1945 roku. Gdy Armia Czerwona i Ludowe Wojsko Polskie zajmowały inne  miasta, przynajmniej byli w nich ludzie. I choć trudno mówić o wyzwoleniu, sowieci zajmowali je, pokonując Niemców. Warszawę zajęli zburzoną, praktycznie bez walki. Pustą. Trudno o miejsce, w którym mit wyzwolenia jest bardziej zakłamany, niż właśnie stolica Polski. 

Formalny początek zniewolenia

22 lipca to rocznica manifestu PKWN, który formalnie rozpoczynał historię komunistycznej Polski. Kilka miesięcy później Armia Czerwona i Ludowe Wojsko Polskie wkroczyły do Warszawy. W PRL manifest lipcowy lansowano jako odrodzenie Polski, a zajęcie bez walki stolicy kilka miesięcy później jako rocznicę jej wyzwolenia. Tak naprawdę mało które wydarzenia są tak zakłamane jak właśnie te. PKWN był garstką sowieckich sprzedawczyków, a powstające państwo było pod sowieckim butem. Tzw. wyzwolenie Warszawy odbyło się bez walki. Inne miasta – choć i tam buntuję się przeciwko mówieniu o wyzwoleniu – wojsko odbijało z rąk Niemców. Na ich terenie byli ludzie. Warszawa 17 stycznia 1945 roku była w większości pusta. Spora część ludności zginęła w Powstaniu Warszawskim. Resztę po zduszeniu Powstania Niemcy wyprowadzili z miasta. Ludzie ci trafili w większości do obozu przejściowego w Pruszkowie. Wojska sowieckie i LWP patrzyły bezczynnie (choć w przypadku żołnierzy LWP niektórzy próbowali nieść pomoc) na hekatombę Powstania. Tzw. wyzwolenie było też początkiem kolejnej okupacji, tym razem sterowanej z Kremla. Mitem też jest tak zwana odbudowa Warszawy. Bo owszem fajnie, że miasto powstało z gruzów. Pamiętać jednak należy, że podczas odbudowy miało też miejsce planowe dokończenie zniszczenia – wyburzenie sporej części starej zabudowy. Warto o tym pamiętać. 17 stycznia wciąż wiele mówi się o wyzwoleniu, a 22 lipca część mediów wspomina z rozrzewnieniem „poczciwy” PRL i propagandowe święto, które choć przaśne, miało swój urok. Owej „poczciwości” komuny doświadczali polscy patrioci mordowani i torturowani w miejscach odosobnienia. „Urok” tamtego systemu polegał na całkowitej zależności od sowieckiej Rosji. A argumenty o rozwoju Polski Ludowej nie wytrzymują zderzenia z jednym faktem – kraje zachodnie objęto programem odbudowy, z którego komunistyczni zarządcy Polski dobrowolnie zrezygnowali. Kilkadziesiąt lat europejskiego dobrobytu to najlepszy komentarz i riposta dla tych, którzy dziś z łezką w oku wspominają zbrodniczy system. Ogłoszony 22 lipca zbrodniczy manifest porównać można z aktem rozbiorowym. A 17 stycznia 1945 roku ponurym tego aktu symbolem.

Andrzej Maksymowicz

Zobacz także

(Bez)radna rada. Czyli dlaczego (na razie) nie będzie zmian Konstytucji (OPINIA)

Nowa Konstytucja w naszym kraju by się przydała, a wręcz niezbędna jest zmiana, choć niektórych zapisów. Jednak fakt, że dyskusję nad zmianami inicjuje otoczenie prezydenta związanego z jednym obozem politycznym,…

Fałszywi biegli, znikające dowody, między thrillerem a komedią. (NASZ CYKL ODCINEK VIII)

Strzeż się fałszywego pokoju, to powiedzenie jak ulał pasuje do kolejnego etapu w historii Mirosława Ciełuszeckiego. Powtórzony proces ciągnął się kilkanaście lat. Zainteresowały się media, okazało się też, że jeden…

O Władeczku, Marianie, kibelku i smrodzie, czyli dramat u Iksińskich (KOMENTARZ)

Wszelkie analogie niniejszej historyjki do bieżącej polityki są uzasadnione i w pełni zamierzone. Choć od publikacji minęły kolejne lata, tekst pozostaje aktualny. Państwo Iksińscy od lat zmagali się z problemem,…