Warszawa
15/05/2026, 07:51
Overcast
Prognoza
15°C
Ciśnienie: 1003 mb
Wilgotność: 72%
Wiatr: 4 m/s SSE
Opis: 2.5mm /90% / Rain
Prognoza
16/05/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
13°C
Wiatr: 2.7 m/s NW
Opis: 5.1mm / 83% / Rain
Prognoza
17/05/2026
Dzień
26
Dense drizzle
11°C
Wiatr: 5.2 m/s N
Opis: 7.6mm / 88% / Rain
 
Subskrybuj

Są w Polsce dwie walczące siły. I nie są to wcale PiS z niepisem (KOMENTARZ)

Zakapturzona postać zasłonięta kodem binarnym i efektami cyfrowymi, symbolizująca zagrożenia cyberbezpieczeństwa.
fot. Pixabay

W naszym kraju utarło się przekonanie, że zwalczają się dwa ruchy polityczne – PiS i PO. Tudzież PiS i ANTYPIS. I owszem, tak przebiega podział stricte polityczny. Jednak prawdziwa wojna toczy się w kraju na zupełnie innej linii. Nie jest to linia miasto-wieś, nie jest to linia bogaci-biedni, solidarność-komuna (no, tu trochę tak, podział się czasem z tym realnym pokrywa). Nie jest to wreszcie podział na ludzi wykształconych i tych bez wykształcenia. W Polsce realny spór przebiega na linii opcji polskiej (europejskiej) i rosyjskiej (sowieckiej).

Tak, zaraz rozlec się może chór rozmaitych wiedzących lepiej, co to uznają, że przecież spór ten pokrywa się z partiami politycznymi.

Prorosyjskość PiS-u, prorosyjskość antypisu 

Sympatycy antypisu zakrzykną, że prawica gra z Orbanem, że współpracowała z antyeuropejskimi narodowcami w Europie. Że kłótnie z Unią Europejską nam szkodzą. A i w Nowym Telegrafe Warszawskim mocno podkreślaliśmy, że państwo PiS zgodziło się na to, by niejaki Oleg Dieripaska budował ambasadę RP w Moskwie.

Sympatycy PiS zakrzykną z kolei – hola, hola. Jak można w ogóle to porównywać. Był reset rządu Donalda Tuska. Ględzenie, że Putin jest „naszym człowiekiem w Moskwie”. Było osłabianie do spółki z Rosjanami pozycji Lecha Kaczyńskiego i rangi wizyty w Smoleńsku. Po tragedii 10 kwietnia nieudolne, oddane Rosjanom śledztwo. I co tam współpraca z narodowcami, którzy nie rządzą, skoro to europejscy liberałowie, socjaliści i chadecy współfinansowali putinowski reżim, robili z nim interesy.

Zarzuty z obu stron są prawdziwe

Te zarzuty są z obu stron prawdziwe, bo swoje przyczółki putinowska Rosja ma wszędzie. I w skrajnej pacyfistycznej lewicy i wśród narodowców. I w KO i Zjednoczonej Prawicy.

Jedno jest pewne – najbardziej nie na rękę Rosjanom jest zgoda Polaków. Z tym, że zgoda prawdziwa, międzyludzka, obywateli, nie głupia cukierkowa jedność polityków i brak jakiegokolwiek sporu. Silne społeczeństwo obywatelskie, niezależne media. W interesie Rosji jest nakręcenie emocji, skakanie sobie do gardeł. W tym układzie przestaje dziwić, że ze strony antypisu najostrzej ruskie onuce w PiS dostrzega facet, który swego czasu robił na kolanach rozmowy z Miedwiediewem (taka pacynka Putina, mianowana jakiś czas temu chwilowym prezydentem Rosji, gdy Putin nie mógł pełnić tej funkcji). A z drugiej strony, tej pisowskiej,  w Tuska najmocniej uderza koleś z tego środowiska prawicy, które jeśli nie było przyczółkiem, to w najłagodniejszej wersji pudłem rezonansowym rosyjskich służb.

A prawda jest prosta. Wszystkie strony sporu są ubrudzone, bo wszędzie Rosjanie mieli swoje przyczółki. Ale też po każdej ze stron są ludzie, którzy autentycznie angażowali się w pracę na rzecz czy to praw człowieka, czy wspierania dążeń niepodległościowych postradzieckich republik.  Jedno jest pewne. Nie możemy stracić zimnej krwi i dać się ponieść złym emocjom. Należy patrzeć, obserwować, opisywać. Mane, tekel, fares.

Materiał archiwalny w ramach cyklu Niedzielny Telegraf

Żródło: NTW

Zobacz także

(Bez)radna rada. Czyli dlaczego (na razie) nie będzie zmian Konstytucji (OPINIA)

Nowa Konstytucja w naszym kraju by się przydała, a wręcz niezbędna jest zmiana, choć niektórych zapisów. Jednak fakt, że dyskusję nad zmianami inicjuje otoczenie prezydenta związanego z jednym obozem politycznym,…

Fałszywi biegli, znikające dowody, między thrillerem a komedią. (NASZ CYKL ODCINEK VIII)

Strzeż się fałszywego pokoju, to powiedzenie jak ulał pasuje do kolejnego etapu w historii Mirosława Ciełuszeckiego. Powtórzony proces ciągnął się kilkanaście lat. Zainteresowały się media, okazało się też, że jeden…

O Władeczku, Marianie, kibelku i smrodzie, czyli dramat u Iksińskich (KOMENTARZ)

Wszelkie analogie niniejszej historyjki do bieżącej polityki są uzasadnione i w pełni zamierzone. Choć od publikacji minęły kolejne lata, tekst pozostaje aktualny. Państwo Iksińscy od lat zmagali się z problemem,…