Warszawa
19/06/2026, 05:39
Partly cloudy
Partly cloudy
19°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 83%
Wiatr: 1.2 m/s NW
Opis: 0mm /6% / Rain
Prognoza
20/06/2026
Dzień
07
Prognoza
31°C
Wiatr: 3.4 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
21/06/2026
Dzień
17
Thunderstorm
27°C
Wiatr: 3.7 m/s WSW
Opis: 7.6mm / 77% / Rain
 
Subskrybuj

Choć czasy są trudne, nie mogą nas złamać. Odzyskać STRACONĄ WSPÓLNOTĘ

Trzej Królowie niosący dary oddają cześć małemu Jezusowi w żłobie wraz z Maryją i Józefem.
Pokłon Trzech Króli ryc Heinricha Hofmana fot. Domena Publiczna

Tak jak państwo Heroda nie zniszczyło życia Narodzonego Dziecięcia, jak rozmaite imperia zła na przestrzeni dziejów nie zniszczyły tradycji i człowieczeństwa, a kolejni zaborcy nie wymazali naszej tożsamości, tak i współczesne zagrożenia, kryzysy, epidemie, choć nieraz przytłaczające, nie zniszczą tego, co mamy najcenniejsze. Tak, jak Warszawa podniosła się z ruin, tak samo my możemy podnieść się w bardzo trudnych czasach. Wszystkim czytelnikom NOWEGO TELEGRAFU WARSZAWSKIEGO składamy życzenia dobrych, rodzinnych i pełnych ciepła Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiego dobra w Nowym, 2021 roku!

Trzej Królowie niosący dary oddają cześć małemu Jezusowi w żłobie wraz z Maryją i Józefem.
Pokłon Trzech Króli ryc Heinricha Hofmana

 

Okres Bożego Narodzenia to nie tylko same święta. Potem mamy jeszcze Nowy Rok, święto Trzech Króli, które po latach znów świeci dawnym blaskiem. Sam okres kolędowania trwa do 1 lutego. Warto, by dostrzec w nim to, co najważniejsze. Zarówno w wymiarze duchowym, jak i rodzinnym oraz społecznym. „Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę Miłą” – brzmią słowa najbardziej polskiej spośród kolęd. Jej autor, Franciszek Karpiński, największy twórca polskiego sentymentalizmu, o „sile wiosek z miastami” pisał w przededniu utraty niepodległości. Kolęda przetrwała okres zaborów. Śpiewali ją zesłańcy, a w czasie II wojny światowej więźniowie łagrów, obozów koncentracyjnych, internowani w stanie wojennym. Dziś, sytuacja wydaje się o wiele lepsza. Mamy pokój i wolną, choć słabą i głupio rządzoną Polskę. Mamy kulawą, ale jednak wolność. I pokój, choć bezpieczeństwo w ostatnich miesiącach nie wydaje się pewne tak, jak jeszcze rok temu. W czasie świątecznym, z kolędą na ustach warto oderwać się od codziennej szarości i pomyśleć o prawdziwym wymiarze okresu Bożego Narodzenia, który trwa nie trzy dni (wigilia i święta), ale całą oktawę po świąt zakończeniu. Oczywiście to, co najważniejsze, to wymiar religijny. Ponad 2000 lat temu narodziny maleństwa w Betlejem zmieniły los świata. Były wydarzeniem najważniejszym (obok Zmartwychwstania) w historii ludzkości. Pisanie o tym, jak przeżyć święta, byłoby truizmem. Jednak obok wymiaru religijnego mają też istotny wymiar rodzinny – poprzez spotkania z najbliższymi i wspólnotowy. Warto skupić się na tym ostatnim. Tym, co może wspólnotę budować, jest obchodzone 6 stycznia święto Trzech Króli. Znienawidzone w okresie Polski Ludowej teraz wraca do łask. Popularnością (choć w tym roku będzie to niestety ograniczone) cieszą się orszaki Trzech Króli, organizowane w większości polskich miast. Jest też nowy, choć dopiero raczkujący zwyczaj: zapraszanie do domów przyjaciół i znajomych, dzielenie się z nimi opłatkiem, obdarowywanie prezentami. I tak, jak wigilia i święta mogą posłużyć budowie więzi rodzinnych, tak Trzech Króli stanowi idealny wręcz fundament dla tworzenia szerszej wspólnoty. Choć w dobie pandemii spotkania są ograniczone, warto jednak pomyśleć dziś o wspólnocie online i o tym, by gdzie się da więzi społeczne podtrzymać. W coraz bardziej zatomizowanym, laicyzującym się i skłóconym społeczeństwie, to może być ważne. Szczególnie, że czas względnego spokoju w Polsce i na świecie się skończył. Sytuacja jest bardzo trudna. Na Wschód od Polski wciąż toczy się wojna. W kraju mamy zimną wojnę polsko-polską, zwalczające się wściekle nienawistne plemiona. Nadzieję (także niewierzącym) dają słowa kolędy. I dawały one siłę naszym przodkom w znacznie gorszym położeniu. W śniegach Kołymy, wśród tragedii Auschwitz, w głębi nocy stalinowskiej, potem w obozach internowania w stanie wojennym. I dziś, warto mieć nadzieję. Tego nie mogą nam odebrać. (Materiał jest nieco zmodyfikowaną wersją tekstu, który ukazał się w naszej gazecie kilka lat temu. Uderza jego aktualność – dodane zostały jedynie słowa o pandemii)

Zobacz także

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy

Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”.  Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…

Zabawny terier żuje wąż ogrodowy, pryska wodą

Jak podróżować z czworonogiem. By odpoczynek nie stał się udręką

W okresie urlopowym chcemy i potrzebujemy odmiany. Uciekamy od codziennej rutyny, naszego zwykłego harmonogramu dnia, niektórych rytuałów dnia powszedniego  – dzięki czasowej zmianie nie tylko miejsca pobytu odpoczywa i regeneruje…