Warszawa
06/05/2026, 16:08
Overcast
Prognoza
24°C
Ciśnienie: 1006 mb
Wilgotność: 77%
Wiatr: 3.8 m/s WSW
Opis: 0mm /25% / Rain
Prognoza
07/05/2026
Dzień
25
Light drizzle
19°C
Wiatr: 4.2 m/s NNW
Opis: 0mm / 88% / Rain
Prognoza
08/05/2026
Dzień
25
Light drizzle
15°C
Wiatr: 3.2 m/s N
Opis: 0mm / 29% / Rain
 
Subskrybuj

Bez zmian na rynku aptek będzie problem z dostępnością leków

Tablica informacyjna apteki Apteka Bliska z godzinami otwarcia 7:30-22. Dostawa dostosowana do potrzeb seniorów.
Jodek będzie rozdawany w aptekach ale nie tylko fot. ODH, zdj. ilustr.

Eksperci oceniają, że w Polsce rynek aptekarski wymaga zmian regulacji, które dziś ograniczają swobodę prowadzenia działalności, a co za tym idzie dostęp pacjentów do leków. Jednym z postulatów części branży jest więc ograniczenie bardzo szerokich kompetencji samorządu aptekarskiego, który reguluje nie tylko kwestie dostępu do zawodu i jego wykonywania, lecz również ma wpływ na regulacje dotyczące rynku. Ze względu na to, że w samorządzie często zasiadają przedsiębiorcy prowadzący apteki, może to prowadzić do konfliktu interesów – podkreślają eksperci Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. 

Tablica informacyjna apteki Apteka Bliska z godzinami otwarcia 7:30-22. Dostawa dostosowana do potrzeb seniorów.
fot. ODH, zdj. ilustr.

– Mamy w tej chwili dyskusję dotyczącą kształtu rynku aptecznego w Polsce. Z jednej strony są zwolennicy modelu rynku zamkniętego, w którym najważniejszy jest farmaceuta, natomiast interes pacjenta jest podrzędny. Z drugiej strony jest koncepcja rynku otwartego, w którym farmaceuta traci pewien komfort, natomiast zyskuje pacjent. W ostatnich latach – wskutek wprowadzenia „Apteki dla aptekarza” i coraz bardziej ekspansywnej kampanii samorządu aptekarskiego – zmierzamy niebezpiecznie w kierunku koncepcji rynku zamkniętego. To wbrew trendom funkcjonującym w Europie – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Jakub Bińkowski, dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Źródłem konfliktu jest rozbieżność wizji kształtu rynku aptecznego. Jedna ze stron optuje za rynkiem otwartym, konkurencyjnym i propacjenckim. Druga forsuje model rynku zamkniętego i skoncentrowanego na farmaceutach. Przejawem tej drugiej koncepcji jest np. regulacja „Apteka dla aptekarza”, mająca poprawić dostępność aptek na terenach wsi i małych miasteczek, a w efekcie której zlikwidowano ponad tysiąc placówek, w kilkudziesięciu przypadkach będących jedyną w danej okolicy. – W większości państw funkcjonuje rynek otwarty, a ten zamknięty stanowi regulacyjną skamielinę z przeszłości. Mam nadzieję, że zmienimy ten kierunek, bo na razie mamy do czynienia ze stopniowym zamykaniem rynku aptecznego w Polsce – przekonuje Jakub Bińkowski. Jak podkreśla, koncepcja zamkniętego rynku aptecznego, która wiąże się ze szkodami dla pacjentów, jest forsowana przez samorząd aptekarski. Ten ma w Polsce znacznie szersze kompetencje niż inne samorządy zawodowe. – Rola samorządów zawodowych w Polsce, które są usankcjonowane konstytucyjnie, polega na regulowaniu sposobu wykonywania zawodu, wychwytywaniu patologii, pilnowaniu jakości wykonywania zawodu. Niestety bardzo często działania samorządu aptekarskiego wychodzą poza regulację zawodu i starają się regulować rynek. Mamy tu do czynienia z sytuacją, że wielu członków samorządu posiada apteki, a więc jest też przedsiębiorcami. Wielokrotnie w tej sprawie wypowiadał się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który uznał Izbę Aptekarską w pewnych sytuacjach za organizację przedsiębiorców. Powinno być to rozdzielone – mówi Marcin Piskorski, prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET. W wielu krajach, np. w Wielkiej Brytanii czy Holandii, równolegle z samorządem zawodowym istnieje także urząd regulujący rynek aptekarski. Obie te instytucje działają niezależnie od siebie i nie przenikają się, co zwiększa poziom kontroli. – W Polsce też powinniśmy do tego dążyć – postuluje Marcin Piskorski. – Tymczasem inspektorem farmaceutycznym w Polsce może zostać tylko farmaceuta, a więc członek korporacji, który z tej korporacji wychodzi, a potem do niej wraca. W przypadku innych zawodów czy innych instytucji nie mamy tak wąskiego zakreślenia. Przykładowo prezesem Urzędu Rejestracji Leków może być farmaceuta bądź lekarz, a minister zdrowia może być ekonomistą. W przypadku Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej także powinno być to poszerzone przynajmniej o pozostałe zawody medyczne. Eksperci ZPP podkreślają, że obecne regulacje – łącznie z modelem funkcjonowania samorządu aptekarskiego – mogą ograniczać rynkową konkurencję i w dużej mierze godzić w interesy pacjentów. Są także barierą w rozwoju otwartego rynku aptecznego w Polsce. – W ramach rynku aptecznego mamy do czynienia z rozmaitością modeli, w których apteki funkcjonują. Mamy apteki sieciowe, apteki prowadzone w ramach modeli franczyzowych, mamy też grupy zakupowe i rozmaite formy współpracy. Mamy również apteki indywidualne, prowadzone przez jednego farmaceutę, dla którego jest to jedyna placówka, którą dysponuje. Coraz popularniejsze będą te apteki, które będą najlepiej odpowiadały na potrzeby klientów. To od pacjenta powinno zależeć, z którego rodzaju placówki będzie chciał skorzystać i która najlepiej odpowie na jego oczekiwania – mówi Jakub Bińkowski. Według marcowego raportu IQVIA („Opieka farmaceutyczna w Polsce 2020”) w Polsce na rynku funkcjonuje 12,5 tys. aptek (nie licząc punktów aptecznych). Apteki sieciowe stanowią w tej chwili mniej niż połowę wszystkich placówek w Polsce, a większość sieci aptecznych to polskie małe i średnie przedsiębiorstwa. Tylko dziewięć sieci w skali całego kraju posiada więcej niż 100 aptek. – W branży aptecznej coraz ważniejsza jest franczyza, bo posiadanie know-how jest szczególnie istotne, a jego zdobycie jest drogie – podkreśla prof. Robert Gwiazdowski, szef Rady Programowej Warsaw Enterprise Institute. – Pojedynczy przedsiębiorcy często nie mają szans na pozyskanie środków finansowych, które pozwoliłyby im zdobyć taką wiedzę, jaką mają ci, którzy prowadzą sieci aptek w różnych miejscach na świecie i wiedzą, w jaki sposób apteka powinna być prowadzona, jak klient powinien być obsługiwany. To szczególnie istotne w dobie, w której coraz większe znaczenie mają usługi farmaceutyczne. – Pewna przewaga modeli franczyzowych polega na tym, że one pozwalają na połączenie efektu związanego z wykorzystaniem gromadzonego latami know-how i często nowoczesnych rozwiązań z wykorzystaniem znanej marki, ale mogącej dostosować swoją działalność do potrzeb lokalnej społeczności – dodaje dyrektor ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

(Newseria)

Zobacz także

Baseballista nr 18 w akcji, odbijający piłkę.

Uwielbiany i bardzo amerykański sport narodził się… w Polsce?

Przez setki lat narodowy sport Polaków. Wg Normana Daviesa to właśnie od niego swój początek wziął narodowy sport Amerykanów, czyli Baseball. Palant jeszcze w okresie międzywojennym cieszył się popularnością. W…

Zbliżenie na pysk czarnego, puszystego psa rasy puli na tle rozmytych gór.

Pies to przyjaciel rodziny. Jakiego jednak wybrać, gdy mamy dzieci?

Przyjęcie do domu psa to decyzja wpływająca na kolejne kilkanaście lat naszego życia. Musi być podjęta odpowiedzialnie. Szczególnie, gdy nowy członek rodziny ma być przyjacielem rodziny z dziećmi. (Materiał w…

Brama z cegły w historycznym europejskim mieście. Architektura średniowieczna.

Idealny weekend dla warszawiaka i nie tylko. Niezwykłość ziemi Świętego Krzyża

Miejsce idealne dla turystyki religijnej, rodzinnej i historycznej. Znajdziemy tu relikty pogańskiej historii ziem polskich oraz najstarsze polskie sanktuarium, miejsca fantastyczne dla dzieci, perły architektury. Świętokrzyskie należy do biedniejszych, ale…