Warszawa
22/03/2026, 05:15
Overcast
Prognoza
5°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 1.4 m/s E
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 2.7 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 2.9 m/s WSW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Już w środę! Sprawa kasacyjna Mirosława Ciełuszeckiego

Mur więzienia o zaostrzonym rygorze z drutem kolczastym i wieżą strażniczą.
więzienie fot. freeimages.com zdj. ilustr.

W najbliższą środę, 2 grudnia, odbędzie się rozprawa kasacyjna w sprawie Mirosława Ciełuszeckiego, przedsiębiorcy skazanego za rzekome działanie na niekorzyść własnej firmy, której był jedynym właścicielem. W procesie, o czym pisaliśmy wielokrotnie, mieliśmy do czynienia ze skandaliczną niekompetencją biegłych, absurdalnymi zarzutami. Sprawa, w której jak w soczewce odbija się i patologia sądów, i prokuratury, i która to sprawa w równym stopniu obciąża wszystkie opcje polityczne od lewicy do prawicy. 

Mur więzienia o zaostrzonym rygorze z drutem kolczastym i wieżą strażniczą.
więzienie fot. freeimages.com zdj. ilustr.

Szczegółowo o sprawie Mirosława Ciełuszeckiego piszemy w najnowszym, grudniowym  wydaniu gazety Nowy Telegraf Warszawski. W poszerzonym wydaniu drukowanym przypominamy też teksty z poprzednich wydań (sprawą zajmujemy sie od początku istnienia naszej gazety), sprawie Ciełuszeckiego poświęcamy łącznie 12 stron naszego pisma. Sprawa jest bulwersująca z kilku powodów. Po pierwsze – przewlekłość postępowania. Nawet gdyby przedsiębiorca był winny, to 18 lat procesu, rozprawy pomimo ciężkiej choroby, mają charakter dręczenia w majestacie prawa. Po drugie – sam zarzut działania na niekorzyść firmy. On może być zasadny, jeśli szkodząc własnej firmie na przykład szkodzimy udziałowcom. Czyli jeśli np. jest prezes spółki, który wyprowadza z niej kasę. I tracą wspólnicy. Tu mamy do czynienia z człowiekiem, który był WŁAŚCICIELEM firmy, a więc jeśli komuś szkodził, to sobie samemu. Po trzecie – w tym wypadku działaniem na niekorzyść firmy miała być sprzedaż własnej prywatnej działki, spółce, rzekomo za zawyżoną cenę. Rzecz w tym, że jeśli nawet tak by było, to pieniądze z transakcji w CAŁOŚCI trafiły z powrotem, od razu na konto spółki. Więc spółka nie straciła ani złotówki, zyskała za to działkę. Po czwarte – działka znajdowała się na granicy Polski z Białorusią, a na jej terenie był terminal przeładunkowy torów szerokich na wąskie. Więc cena działki automatycznie MUSIAŁA być wyższa, niż podobnej działki na Podlasiu. W dodatku przedsiębiorca dokonując transakcji działał na podstawie operatu szacunkowego rzeczoznawcy. A za podobną cenę sprzedał ją później syndyk masy upadłościowej. Generalnie w sprawie NIE ZGADZA SIĘ NIC. Natoomiast pokazuje ona na kilka rzeczy. Przede wszystkim, na beznadzieję wymiaru sprawiedliwości, który przez 18 lat dręczył człowieka. Ale jako wymiar sprawiedliwości rozumieć tu należy i sądy, które przedsiębiorcę skazały, ale i prokuraturę, która trwa przy zarzutach, jak i biegłych, którzy razili niekompetencją. Uderza też działanie ponad podziałami politycznymi. W tej sprawie w równym stopniu skompromitowani są sądy i prokuratura. I widać tu, że z jednej strony reforma sądów jest potrzebna, z drugiej, że to co jest robione, jest fikcją. Bo skompromitowani prokuratorzy awansowali także już za dobrej zmiany. 

Więcej o sprawie w najbliższych dniach oraz w grudniowym wydaniu naszej gazety. 

(NTW) 

Tagi:

Zobacz także

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…

Dziki problem w stolicy. Kolejne wydanie Magazynu Nowego Telegrafu Warszawskiego

Dziki (czasem inne zwierzęta) coraz częściej pojawiają się w mieście, nawet w okolicy blokowisk. W stolicy to coraz większy problem. Wielu mieszkańców ma już na koncie bezpośrednie spotkanie z dzikim…