Trwa ustalanie przyczyn katastrofy lotniczej na Bemowie. Jak poinformowali śledczy, według wstępnych ustaleń ofiarami są pilot maszyny oraz osoba biorąca udział w jednodniowym kursie na terenie Automobilklubu. Najpewniej to żołnierz jednej z warszawskich jednostek.
Chodzi o tragedię z czwartku, 25 czerwca 2026 roku. Mały samolot rozbił się na terenie Automobilklubu, koło lotniska Bemowo, przy ul. Powstańców Śląskich 127. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał pierwsze ustalenie śledztwa. Dotyczy ono złamania zasad bezpieczeństwa w ruchu powietrznym, w wyniku czego doszło do wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Jak czytamy w komunikacie, według wstępnych ustaleń samolot Cirrus SR22, wystartował z lotniska Wrocław-Strachowice. Według świadków zdarzenia, gdy samolot przelatywał nad wieżą, silnik pracował normalnie. Pilot nie zgłaszał żadnej awarii ani problemów. Widoczne było, że samolot kołował nad lotniskiem, co mogło wskazywać na podejście do lądowania. W trakcie tego manewru, według relacji obecnych osób, samolot skręcił nad płytą lotniska, zahaczając o podłoże koło wiaty. Doszło do dużej eksplozji. Na terenie Automobilklubu znajdowali się kursanci jednodniowego szkolenia na kierowanie pojazdami uprzywilejowanymi. Jak czytamy w komunikacie, jedną z ofiar jest pilot samolotu, drugą uczestnik kursu. Najprawdopodobniej młody mężczyzna, żołnierz jednej z warszawskich jednostek. Wśród pokrzywdzonych jest też inny mężczyzna – kolejny uczestnik szkolenia. Trafił do szpitala. Przebywające na miejscu zdarzenia osoby, za pomocą gaśnic usiłowały gasić pożar. Na miejsce poza służbami medycznymi, strażą pożarną i funkcjonariuszami policji, przyjechali również pracownicy Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. PKBWL również bada okoliczności i przyczyny wypadku. Na razie śledczy przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia oraz ujawnionych zwłok. Przesłuchali bezpośrednich świadków zdarzenia. Podjęto działania zmierzające do ustalenia tożsamości pokrzywdzonych. Zwłoki znajdowały się w stanie zwęglenia i zdołano jedynie ustalić płeć zmarłych – czytamy w komunikacie.






