Niecodzienne znalezisko w samochodzie „porzuconym” koło Lasu Bródnowskiego. W środku była torba pełna narkotyków. A pojazd służył jako skrzynka kontaktowa.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na Targówku. Jak relacjonuje straż miejska, funkcjonariusze z Oddziału Ochrony Środowiska, usuwali z warszawskich ulic porzucone, nieużywane pojazdy. Jeden z nich stał na Targówku. Zajmował jedno z deficytowych miejsc parkingowych, w pobliżu Lasu Bródnowskiego. Auto było otwarte, szyby przykrywał wielotygodniowy kurz, wewnątrz walały się różne przedmioty. Na fotelach w środku leżały między innymi używane, sportowe torby – relacjonuje straż miejska. Funkcjonariusze zajęli się przygotowaniem dokumentacji pojazdu. Zaczęli fotografować samochód i jego wnętrze. Gdy szykowali do zdjęcia jedną z toreb – oniemieli. W środku znajdowała się pękata, foliowa torba wypełniona zielono-brunatnym suszem. Nie było cienia wątpliwości – był to zakazany w Polsce narkotyk w ilości kilkuset działek. Funkcjonariusze wezwali na miejsce policję. Samochód-skrytka odjechał na parking depozytowy – podsumowuje straż miejska.



