Warszawa
12/04/2026, 16:03
Mainly clear
Mainly clear
13°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 36%
Wiatr: 2.5 m/s ESE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
13/04/2026
Dzień
04
Partly cloudy
13°C
Wiatr: 5.2 m/s ESE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
14/04/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 5.7 m/s ESE
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Wojna polityczna weszła na wyższy poziom. Pat nie do rozwiązania (WYWIAD)

Pałąc Prezydencki
Pałac Prezydencki fot. ODH

Ostatnie zamieszanie gmatwa i tak trudną sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent, chcąc ratować PiS w sprawie SAFE, wszedł na pierwszą linię frontu, z której rządzący nie będą chcieli go wypuścić. Walka wchodzi na inny poziom – mówi dr Andrzej Anusz, politolog z Instytutu Piłsudskiego.

W ostatnim tygodniu wydarzeniem była akcja wokół Trybunału Konstytucyjnego. Chyba nie przybliża ona do rozwiązania kryzysu konstytucyjnego w którąkolwiek ze stron?

Dr Andrzej Anusz: Zdecydowanie nie przybliża. Mamy za to zupełnie nową jakość. Stworzenie tak zwanego faktu dokonanego. Symptomatyczne, że na tym zaprzysiężeniu sędziów w Sejmie nie było nie tylko prezydenta, ale też nikogo z rządu, nie było premiera Tuska. Fundamentalną rolę przyjął marszałek Włodzimierz Czarzasty, formalnie druga osoba w państwie, domyślnie wchodząc w rolę prezydenta. To jest sytuacja bez precedensu. Sprawa jest o tyle ciekawa, że rządzący mogli spokojnie kilka dni z realizacją planu poczekać, prezydent miał do 15 kwietnia czas by zająć stanowisko w sprawie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Bardzo ciekawa jest rola tych dwóch sędziów zaprzysiężonych wcześniej przed prezydentem, bo oni de facto drugi raz składali ślubowanie. Na pewno ta sytuacja gmatwa i tak do tej pory bardzo trudną sytuację wokół Trybunału.

Może przypomnijmy, że w 2015 roku, gdy ustępował prezydent Bronisław Komorowski, nastąpiło zaprzysiężenie sędziów TK „na zapas”, co nawet ówczesny Trybunał uznał za niekonstytucyjne. Potem jednak następca Komorowskiego, Andrzej Duda i nowa koalicja rządząca, zamiast po prostu odwołać zaprzysiężenie zapasowych sędziów, w ogóle zmieniła ustawę, co było działaniem mocno wątpliwym. A politycznie bezsensownym – bo w ciągu kilku lat Trybunał i tak znalazłby się w rękach Zjednoczonej prawicy. Tu mamy trwający do dziś spór, teraz doszło do kolejnego aktu. Najlepszym rozwiązaniem byłby reset konstytucyjny, ale żadna ze stron jego nie chce…

Tak, tu w ogóle można mówić o zamienianiu się rolami. Najpierw Jarosław Kaczyński był krytykowany za to, że twierdził, że o wszystkim decyduje wola polityczna, teraz do tej samej zasady zdaje się odwoływać obecny rząd. Tu zastanawia mnie też brak konsekwencji rządzących. Wakatów w TK przybywało, przedstawiciele koalicji bojkotowali Trybunał, uznawali, że nie ma o czym w ogóle rozmawiać. W momencie, gdy tych wakatów zrobiło się sześć, a za chwilę będą kolejne dwa, czyli z piętnastu, osiem jest do wybrania, uznali, że jednak warto zawalczyć o większość w tej instytucji.

Zostawmy kwestie konstytucyjne i prawne, przejdźmy do czystej polityki. Odnoszę wrażenie, że prezydent Karol Nawrocki, używając lubianej przez niego terminologii bokserskiej, nie leży na deskach i jest do tego daleko, ale nieco się zachwiał. Sam wystawił się na cios, sprawą ustawy o KPK, pewną niekonsekwencją w sprawie Węgier (odmawiał spotkania z Orbanem, potem do niego pojechał). Miodowy miesiąc się skończył, Karol Nawrocki stracił nawet wśród kibiców, dla rządzących jest łatwym celem?

Karol Nawrocki został trochę wysłany przez opozycję na pierwszą linię frontu sprawą SAFE. Gdzie PiS najpierw to popierał, potem był przeciwko. Następnie okazało się, że Polacy są w proporcjach 70 do 30 za tym projektem. Nawrocki propozycją SAFE 0 proc. wsparł największą partię opozycyjną, ale też wszedł na pierwszą linię frontu…

No nie, wcześniej miał wizerunek fightera, lidera całej opozycji?

Nie do końca. Dla wyborców prawicy był jednak bardziej kandydatem na takiego patrona całej opozycji – PiS, Konfederacji, nawet Konfederacji Korony Polskiej, ale też bardziej umiarkowanych wyborców centrum. Przy okazji sprawy o SAFE stał się harcownikiem PiS. Wyszedł na pierwszą linię frontu, a obóz rządzący zrobi wszystko, by go już stamtąd nie wypuścić. Szczególnie że rzeczywiście miesiąc, a w zasadzie rok miodowy się kończy, i Karol Nawrocki będzie się bardziej politycznie zużywać.

Pan wspomniał o SAFE, z tym że do tej sytuacji otoczenie prezydenta mocno się przygotowało. Zaskoczeniem, nawet chyba dla rządzących było to, jak mocno rezonuje weto w sprawie KPK. Ustawa miała ograniczyć stosowanie aresztów wydobywczych, które są realnym problemem. Weto Karolowi Nawrockiemu mocno zaszkodziło. Nawet jeśli – jak tłumaczą to teraz prezydenccy ministrowie – w ustawie były przepisy mogące chronić podejrzanych o pedofilię, to przecież prezydent miał też inne rozwiązania niż wetowanie ustawy. Mógł ją skierować do Trybunału, mógł podpisać i zaskarżyć konkretne zapisy, wreszcie zawetować automatycznie przedstawiając własną wersję ustawy, bez kontrowersyjnych zapisów. Nie zrobił tego i ma problem?

Oczywiście gama tych rozwiązań, które prezydent ma w ręku, jest bardzo szeroka. I faktycznie to weto mocno mu wizerunkowo szkodzi. Dlatego też obóz rządzący wyczuł szansę i zdecydował się na mocniejsze zwarcie z Karolem Nawrockim. Oczywiście nie bez znaczenia jest tu sytuacja międzynarodowa. Donald Trump jest mocno krytykowany, trwa wojna na Bliskim Wschodzie, a przede wszystkim kluczowa jest sytuacja na Węgrzech. Potencjalna zmiana władzy byłaby doskonałym prognostykiem dla obecnie rządzących.

A w drugiej części rozmowy, o coraz większym popycie na nową siłę polityczną i całkowitym braku podaży. Czy może pojawić się ktoś nowy, czy może na przekonanie do siebie zniechęconych szanse mają zgrani, ale nieco odsunięci na drugi tor politycy? O tym w niedzielę, 19 kwietnia.

Zobacz także

Zginął prezydent, dowódcy i urzędnicy państwowi. Kolejna rocznica tragedii smoleńskiej

10 kwietnia 2010 roku, o 8.41 w Smoleńsku w Rosji rozbił się polski rządowy samolot TU-154 M z prezydentem, Pierwszą Damą i oficjalną delegacją lecącą na obchody 72. Rocznicy zbrodni…

Długi ciąg drewnianych ławek w zabytkowym kościele z witrażami.

Konserwatywne drogi i rozdroża

Przeżywające dziś kryzys środowiska konserwatywne w związku z naporem rewolucyjnej i ateistycznej ideologii idą zazwyczaj w trzech kierunkach. Wszystkich błędnych. Pierwszym jest fanatyzm i radykalizacja, czyli robienie wszystkiego na przekór…

Wielka Sobota. Dzień smutku, czuwania i oczekiwania

Ludziom mniej religijnym ten dzień kojarzy się jedynie ze święceniem pokarmów. Tymczasem jego sens teologiczny jest znacznie głębszy. Wielka Sobota w Kościele katolickim to dzień smutku, po męczeńskiej śmierci Jezusa.…