Warszawa
30/05/2026, 15:29
Overcast
Prognoza
18°C
Ciśnienie: 1012 mb
Wilgotność: 82%
Wiatr: 4.4 m/s WNW
Opis: 0mm /78% / Rain
Prognoza
31/05/2026
Dzień
12
Opis
20°C
Wiatr: 4.1 m/s WNW
Opis: 2.5mm / 73% / Rain
Prognoza
01/06/2026
Dzień
07
Prognoza
25°C
Wiatr: 2.9 m/s ESE
Opis: 0mm / 20% / Rain
 
Subskrybuj

Są ludzie, których zastąpić się nie da. Jacek Magiera jest jednym z nich (OPINIA)

fot. ODH

Pozbycie się z Legii Jacka Magiery było błędem i rozpoczęło degrengoladę stołecznego klubu. Zatrudnienie Jacka Magiery i Jana Urbana w reprezentacji Polski przywróciło tę drużynę na właściwe tory. Niestety, wspaniałe plany już się nie spełnią – trener Magiera zmarł 10 kwietnia w wieku zaledwie 49 lat.

Po śmierci Jacka Magiery obok analiz czysto piłkarskich na pierwszy plan wysunęły się teksty o tym, jak dobrym trener był człowiekiem. Słusznie, bo jego zasady, przyznawanie się do wiary i tradycyjnych wartości, pedagogiczne podejście do zawodników i fakt, że w tak trudnym i zawistnym środowisku wszyscy wypowiadają się o nim dobrze, robi ogromne wrażenie. I budzi szacunek, podobnie jak dokonania trenerskie. A te były też imponujące. Dla mnie, jako sympatyka Legii Jacek Magiera był najlepszym trenerem ostatniej dekady. Co więcej – uważam, że od niesprawiedliwego usunięcia szkoleniowca z klubu zaczęła się degrengolada Legii. A od przyjścia duetu Jan Urban – Jacek Magiera do reprezentacji Polski zagościła w niej normalność.

Legenda Legii

Przypomnijmy, że w poprzedniej dekadzie Legia seryjnie wygrywała mistrzostwo Polski. Dzięki dobrym wynikom w europejskich pucharach drużyn Macieja Skorży, Jana Urbana, czy Henninga Berga, w sezonie 2016/17 legioniści mieli łatwiejszą ścieżkę w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Drużyna Besnika Hasiego w decydującym pojedynku wyeliminowała irlandzki Dundalk. Jednak albański szkoleniowiec nie czuł klubu, zespół kiepsko spisywał się w lidze, a w Champions League zaczął od klęski 0:6 z Borussią Dortmund. Kibice Legii mówili o zmarnowanym stuleciu klubów. I wtedy nastąpiła zmiana. Hasi odszedł, drużynę przejął Jacek Magiera. Wcześniej pracował przy Łazienkowskiej. Po zakończeniu kariery zawodniczej był asystentem m.in. Jana Urbana. Do stolicy wracał po przerwie – w 2016 roku prowadził (z powodzeniem) Zagłębie Sosnowiec. Ukochanemu klubowi nie mógł jednak odmówić. Jak tłumaczył – najpierw strzelmy pierwszego gola w Lidze Mistrzów, potem zdobądźmy punkt, wreszcie wygrajmy mecz.

Ostatni prowadził polski klub w Champions League

W Lidze Mistrzów pierwsza bramka padła w Madrycie, w przegranym spotkaniu z Realem. Potem Legia sensacyjnie zremisowała z Królewskimi 3:3. Przegrywała 0:2, prowadziła 3:2, ostatecznie remisując. Był to wielki Real, z Christiano Ronaldo w składzie i Zinedinem Zidane’m na ławce trenerskiej. Jedyny minus, że mecz rozgrywano przy pustych trybunach. Następnie był szalony mecz i 4:8 z Borussią w Dortmundzie. Na koniec wygrana 1:0 ze Sportingiem Lizbona, która dała trzecie miejsce w grupie. Wtedy dwie najlepsze drużyny awansowały do dalszej rundy, ostatnia odpadała. Trzecie miejsce dawało przepustkę do Ligi Europy. Tam legioniści odpadli z Ajaksem Amsterdam. Jacek Magiera to ostatni szkoleniowiec, który prowadził polską drużynę w Lidze Mistrzów. I jedyny w tym stuleciu. Sezon 2016/17 skończył się mistrzostwem Polski. W kolejnym z klubu odeszło kilku ważnych zawodników. Niestety władze klubu nie wytrzymały ciśnienia i zwolniły Jacka Magierę. Z perspektywy czasu tym bardziej widać, że decyzja o rozstaniu ze szkoleniowcem była błędem.

Człowiek nie do zastąpienia

Błędem kosztownym, bo uruchomił on całą serię ciągłych zmian szkoleniowców. Do Legii trafiali trenerzy o stylu ofensywnym i defensywnym, grający na czterech obrońców i skrzydłowych oraz na trójkę defensorów. Ostatnie mistrzostwo Legia zdobyła w sezonie 2020/21. O Lidze Mistrzów nie ma co marzyć. Ubiegły rok to ćwierćfinał Ligi Konferencji i Puchar Polski, teraz walka o utrzymanie. A Jacek Magiera poprowadził młodzieżową reprezentację w Mistrzostwach Świata, został wicemistrzem w Śląsku Wrocław. Od roku był drugim trenerem reprezentacji Jana Urbana. Przyjście duetu Urban-Magiera przywróciło w drużynie narodowej normalność. I dało nadzieję na dalszy rozwój reprezentacji. Były głosy, że w przyszłości to Jacek Magiera może być następcą Jana Urbana. A wielu kibiców Legii widziało go w przyszłości w klubie przy Łazienkowskiej. Niestety, wybitny szkoleniowiec zmarł 10 kwietnia. To nieprawda, że nie ma ludzi niezastąpionych. Są, pana Jacka nie da się zastąpić. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.

Zobacz także

Ekstraklasa znów nie dla Polonii. Po dramatycznym meczu porażka w Krakowie

Wieczysta Kraków i Chrobry Głogów zagrają w finale baraży o awans do PKO BP Ekstraklasy. Krakowianie pokonali Polonię Warszawa, a Chrobry Głogów w rzutach karnych wyeliminował Łódzki Klub Sportowy. Gdy…

Jan Urban odkrył karty. Powołania na towarzyskie mecze reprezentacji z Ukrainą i Nigerią

Pięciu absolutnych debiutantów i jeden zawodnik, który był powoływany, ale nie zadebiutował. Selekcjoner Jan Urban powołał kadrę na mecze towarzyskie z Ukrainą i Nigerią. Biało-Czerwoni w dramatycznych okolicznościach stracili szanse…

Dramatyczny finisz w I Lidze. Polonia w doliczonym czasie zapewniła sobie baraże

Polonia Warszawa od 16 do 61 minuty przegrywała z Odrą w Opolu 0:1. Wyrównał Dani Vega, a w ósmej minucie doliczonego czasu trzy punkty Czarnym Koszulom dał Łukasz Zjawiński. Gol…