Warszawa
29/03/2026, 02:31
Overcast
Prognoza
8°C
Ciśnienie: 1014 mb
Wilgotność: 83%
Wiatr: 2.5 m/s NNE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
30/03/2026
Dzień
07
Prognoza
12°C
Wiatr: 4.4 m/s NW
Opis: 0mm / 4% / Rain
Prognoza
31/03/2026
Dzień
07
Prognoza
11°C
Wiatr: 4.5 m/s NNW
Opis: 0mm / 10% / Rain
 
Subskrybuj

Młoda fala. Kto po barażach (lub – oby! – mundialu) może trafić do pierwszej reprezentacji? (OPINIA)

Piłka nożna na zielonej murawie
fot. Freeimages.com
  • 5:49 min

Polacy grają baraż ze Szwecją, tymczasem reprezentacja olimpijska Jerzego Brzęczka pokonała Armenię 4:1 i jest już bardzo blisko awansu na Euro do lat 21. Turniej jest kwalifikacją na Igrzyska Olimpijskie 2028. Już dziś trzech zawodników łapiących się do kadry U-21 jest w pierwszej reprezentacji. Kto młodych zawodników może dołączyć już po barażach, kto jesienią, a kto musi trochę poczekać?

Populistyczne żądania odmładzania na siłę, zmian szyldów i gry dalej, są mało mądre. Powołanie na przykład piłkarza z I Ligi i zastąpienia nim np. Piotra Zielińskiego byłoby podwójnym sabotażem. Osłabieniem pierwszej reprezentacji, której nowy zawodnik niewiele pomoże, i młodzieżówki, gdzie był ważnym punktem. To oczywiście przykład publicystyczny i skrajny. Oczywistością były z kolei powołania dla Oskara Pietuszewskiego, wcześniej Jana Ziółkowskiego. Mniejszą Filipa Rózgi, choć obiektywnie ten nastolatek padł ofiarą niezasłużonego hejtu. Nie był najgorszy na boisku przeciwko Albanii, ma dobre parametry fizyczne i w grze defensywnej. Nie jest takim dryblerem jak Pietuszewski, ale drużynie narodowej przydadzą się obaj. Największy problem jest w przypadku zawodników „na granicy”, a więc takich, którzy są filarami w młodzieżówce. Jednocześnie w pierwszej reprezentacji by się przydali, jednak nie odgrywaliby tam głównej roli. Tu do każdej sytuacji należy podchodzić indywidualnie. Przyjrzyjmy się młodzieżowemu zapleczu pierwszej reprezentacji.

Młodzi do kadry i… z kadry?

Zacznijmy od tych, którzy trafili już do drużyny narodowej. Oskar Pietuszewski wszedł do drużyny przebojem, pytanie tylko, czy ma grać od razu w pierwszym składzie, czy może odgrywać rolę dżokera. Jan Ziółkowski bardzo dobrze spisał się w meczu z Holandią. Do tego nieźle wyglądał w spotkaniach Serie A. Jedyny zarzut, to gra na pograniczu ryzyka, wiele wślizgów. Choć ryzykowny styl przysparza byłemu graczowi Legii także sympatyków. Problem w tym, że ostatnio Ziółkowski nie gra w klubie. Na razie nie czas, by bić na alarm, jednak jeśli sytuacja przedłuży się do czerwca, być może defensor Romy będzie na jakiś czas musiał „zejść niżej”, czyli wrócić do młodzieżówki. A na pewno poszukać innego klubu. Oby nie, bo w reprezentacji grał naprawdę dobrze. Miejmy nadzieję, że do grania w klubie szybko wróci i tematu nie będzie. W przypadku Rózgi wbrew krytyce warto na chłopaka stawiać. Może być przyszłością pierwszej drużyny.

Oni są najbliżej reprezentacji

W przypadku kadry młodzieżowej najbliżej drużyny narodowej wydaje się być Kacper Potulski. Był już „na radarze” selekcjonera. Zanotował kilkanaście spotkań w Bundeslidze w barwach Mainz. Grał w Lidze Konferencji. Właśnie zadebiutował w drużynie do lat 21. I wydaje się, że w razie awansu Biało-Czerwonych na mundial może być rozpatrywany w kontekście powołania. W przypadku braku awansu, na mecze Ligi Narodów. W przypadku ewentualnego awansu rozważyć można kandydaturę Marcela Reguły. Ofensywny piłkarz Zagłębia Lubin jest gwiazdą drużyny Jerzego Brzęczka. Może grać na skrzydle, „dziesiątce”, a w reprezentacji do lat 21 występuje jako fałszywa „dziewiątka”. Ciekawym piłkarzem jest też Antoni Kozubal, tu jednak warto się trochę bardziej zastanowić. Nie chodzi o ujmowanie czegokolwiek pomocnikowi Lecha, ale o to, że w pierwszej reprezentacji nie ma szans w rywalizacji z Sebastianem Szymańskim, czy Piotrem Zielińskim. Natomiast jego brak byłby ogromnym osłabieniem drużyny Brzęczka.

Przyszłość defensywy

Przyjrzyjmy się reszcie drużyny Jerzego Brzęczka. Bramkarze – Sławomir Abramowicz, Oliwier Zych, Marcel Łubik. Wszyscy mogą osiągnąć bardzo wiele, jednak na dziś powołanie ich do pierwszej drużyny narodowej byłoby bez sensu. Obrońcy – Kacper Potulski jak najbardziej może być powołany i raczej prędzej, niż później powołanie to dostanie. Igor Drapiński to talent dużej wody może grać jako ustawiony z lewej strony stoper w dwójce, trójce i lewy obrońca w czteroosobowym bloku defensywnym. Jednak chyba na dziś powinien jeszcze pozostać w młodzieżówce. W razie powołanie do pierwszej reprezentacji Potulskiego i pozostania w niej Jana Ziółkowskiego to właśnie Drapiński powinien być liderem linii defensywnej kadry olimpijskiej. A jego partnerem może być Wojciech Mońka, który notuje dobry czas w Lechu Poznań. Boczni obrońcy – Filip Luberecki, Michał Gurgul, Marcel Krajewski, Wiktor Nowak (nominalny pomocnik) – to przyszłość drużyny narodowej, ale na dziś z młodzieżówki nie należy i nie trzeba ich zabierać.

Pomocnicy. Potrzebni w młodzieżowce, na pierwszą za wcześnie

Warto przyglądać się Jakubowi Krzyżanowskiemu z Wisły Kraków. Na razie nie jest nawet pewniak w młodzieżówce, walczy o miejsce w pierwszoligowej Wiśle. A jednak nie brak głosów, że to profil takiego lewego obrońcy, jakiego w polskiej reprezentacji nie było od wielu lat. No, ale to melodia przyszłości. W środku pola jest najwięcej zawodników, którzy z jednej strony mogliby się w drużynie narodowej pojawić, zaliczyć jakiś epizod. Z drugiej, na wygranie konkurencji z największymi gwiazdami kadry nie mają szans. A są bardzo potrzebni młodzieżówce. Oprócz wspomnianego Kozubala są Mateusz Kowalczyk, z GKS Katowice, Filip Kocaba z Zagłębia Lubin, Kacper Duda z Wisły, Kamil Jakubczyk z Arki Gdynia. W dodatku do formy wraca po kontuzji Maxi Oyedele w Strasbourgu, a warto też przyglądać się Dariuszowi Stalmachowi z Magdeburga. No, ale on jeszcze nie grał nawet w drużynie Jerzego Brzęczka. Podobnie jak Bartosz Mazurek, strzelec trzech bramek w meczu Jagiellonii z Fiorentiną.

Na pierwszą reprezentację będzie czas

Skrzydłowi – ci, którzy mieli trafić do pierwszej reprezentacji, już trafili. Mowa oczywiście o Pietuszewskim i Rózdze. W drużynie Jerzego Brzęczka gra Jan Faberski. Świetny w grze do przodu, ale taktycznie wciąż na poziomie piłki młodzieżowej. Na wypożyczeniu z Ajaksu do PEC Zwolle grywa głównie ogony. Reguła jak najbardziej jest „na granicy” pierwszej reprezentacji, ale u Brzęczka jest raczej „dziewiątką”. Dawid Drachal, czy Tomasz Pieńko to filary młodzieżówki, ale na razie młodzieżówka to dla nich idealne miejsce. W przypadku zawodników ofensywnych niestety zawodzi Kacper Urbański. Gracz Legii, niedawno zawodnik pierwszej reprezentacji, notuje kolosalny zjazd. Środkowi napastnicy – Daniel Mikołajewski robi doskonałe wrażenie, ale gra na razie w młodzieżowej drużynie Parmy. Wiktor Bogacz niestety leczy poważną kontuzję. Reasumując – na dziś do pierwszej reprezentacji można powołać Kacpra Potulskiego, ewentualnie Marcela Regułę. Pozostali muszą poczekać, jednak… to dobrze. Młodzieżówka walczy o awans na Igrzyska, na debiuty w pierwszej reprezentacji przyjdzie czas.

Antoni Zankowicz

Udostępnij na:

Tagi

Zobacz także:

29

mar

Mistrzostwa Świata coraz bliżej, coraz bliżej też poznania ostatecznego składu uczestników. Po czwartkowych półfinałach baraży o ostatnie sześć przepustek walczy jeszcze dwanaście drużyn. Osiem z…

29

mar

Piłka nożna na zielonej murawie

Polacy grają baraż ze Szwecją, tymczasem reprezentacja olimpijska Jerzego Brzęczka pokonała Armenię 4:1 i jest już bardzo blisko awansu na Euro do lat 21. Turniej…

28

mar

Mecz Polska - Czechy (0:1) na Mistrzostwach Europy w Polsce, w 2012 roku fot. Radimersky fot. Autorstwa Jarek Radimersky - Flickr: Footbal impresion, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=19950845

Klęska na Euro we własnym kraju, smutna kadencja Waldemara Fornalika. W latach 2010-2013 Biało-Czerwoni nie wyszli z grupy na Euro 2012 i nie awansowali na…