Warszawa
07/05/2026, 00:40
Overcast
Prognoza
20°C
Ciśnienie: 1005 mb
Wilgotność: 62%
Wiatr: 3 m/s NNW
Opis: 0mm /82% / Rain
Prognoza
08/05/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 3.3 m/s N
Opis: 0mm / 29% / Rain
Prognoza
09/05/2026
Dzień
07
Prognoza
18°C
Wiatr: 4.4 m/s NE
Opis: 0mm / 14% / Rain
 
Subskrybuj

Wiosna przynosi ciepło i prawdziwą plagę – wypalanie traw. Zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Tragedia w Pionkach

miejsce tragedii, fot. policja, mat. pras.

Wystarczy kilka sekund, by ogień wymknął się spod kontroli i zajął pola, sady, lasy, a nawet ludzkie domy. Wypalanie traw to nie niewinna zabawa, a cierpienie zwierząt i zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. Niedawno w trawie w Pionkach ciężkim poparzeniom uległ 50-letni mężczyzna. Nie przeżył.

Do tragedii doszło kilka dni temu w Pionkach przy ulicy Radomskiej. Jak relacjonuje mazowiecka policja, służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który leżał w palącej się w trawie na ulicy Radomskiej w Pionkach. O zdarzeniu powiadomił świadek, który próbował pomóc mężczyźnie. Na miejscu interweniowali strażacy. Poszkodowany mężczyzna z obrażeniami całego ciała został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łęcznej.

Tragedii można było uniknąć

Niestety, mimo pomocy 50-letni mężczyzna zmarł – relacjonuje policja. I przypomina, że wiosenne pożary spowodowane wypalaniem traw lub śmieci stanowią poważne zagrożenie dla ludzi, zwierząt, lasów, domów mieszkalnych i zabudowań gospodarczych. Zapach płonącej trawy jest charakterystyczny dla wiosny poza centrami miast. Nie inaczej jest na Mazowszu. Niestety, to czynność wbrew mitom niedająca korzyści, a przeciwnie, niosąca wiele zagrożeń. Mazowiecka policja przestrzega przed wypalaniem traw. Jak czytamy w komunikacie, wystarczy kilka sekund – podmuch wiatru, iskra, suche źdźbła – i ogień wymyka się spod kontroli. Z małych płomieni robi się pożar, który w kilka minut dociera do pól, sadów, lasów, stodół, a nawet domów. Każdego roku strażacy walczą z takimi żywiołami w setkach miejsc, ryzykując własne zdrowie i życie. W wyniku wypalania traw giną setki tysięcy małych zwierząt: zające, jeże, lisy, ptaki siedzące na gniazdach, płazy, owady. Zniszczone są całe siedliska – ptaki tracą miejsca lęgowe, owady zapylające masowo giną.

Poważne skutki

W wyniku wypalania traw gleba traci żyzność na wiele lat. Ogień zabija dżdżownice, pożyteczne bakterie i grzyby. Toksyczny dym powoduje problemy oddechowe – szczególnie u dzieci, seniorów i osób z chorobami płuc. Gęste zadymienie powoduje wypadki drogowe – kierowcy tracą widoczność nawet na kilkadziesiąt metrów – informuje mazowiecka policja. Przypomina, że nie ma „bezpiecznego” wypalania. Nawet jeśli ktoś myśli, że kontroluje ogień – wiatr zmienia kierunek w ułamku sekundy. Nie ma znaczenia, czy palimy „tylko rów”, „tylko skrawek łąki” czy „resztki po zbiorach”. Efekt jest ten sam: niekontrolowany pożar. Jak przypomina policja, wypalanie traw, resztek roślinnych, rowów melioracyjnych, pasów przydrożnych i trzcin jest zakazane przez prawo. Górna granica grzywny za spowodowanie zagrożenia pożarowego może sięgać nawet 30 tysięcy zł. W wielu przypadkach nakładane są też mandaty w wysokości kilku tysięcy złotych, a sprawa może trafić do sądu – z orzeczeniem grzywny, aresztu lub kary ograniczenia wolności – podsumowuje policja.

Żródło: policja, mat. pras.

Zobacz także

Zabrał kościelną skarbonę. Oddał, ale w środku zostało kilka złotych i intencje wiernych

Kolejna kradzież w kościele na Mazowszu. Przed majówką wpadli złodzieje z Lublina. Mężczyźni okradali puszki w świątyniach na terenie Siedlec. Teraz wpadł kolejny złodziej, tym razem na terenie powiatu sochaczewskiego.…

Obiecywali kobietom pracę w rolnictwie. Potem zmuszali do prostytucji. Gang rozbity

Policjanci z Warszawy rozbili międzynarodowy gang, zajmujący się handlem ludźmi. Przestępcy kusili kobiety przyjazdem do Polski. Potem zmuszali do prostytucji. Grupa oprócz handlu ludźmi zajmowała się sutenerstwem, rozbojami i wymuszeniami…

Pijana majówka na Mazowszu. W takim stanie opiekował się kilkuletnim dzieckiem

Szedł ulicą, zataczał się. To się może zdarzyć, ale ten mężczyzna trzymał za rękę kilkuletnie dziecko. Złapał go przechodzień. Potem okazało się, że ma do odsiadki wyrok więzienia. Do zdarzenia…