Najpierw mąż ze złamaną nogą, potem policjanci ratowali kobietę, która wpadła kilka dni temu do przerębla w powiecie sierpeckim.
Do zdarzenia doszło we wtorek 10 lutego w powiecie sierpeckim. Jak relacjonuje mazowiecka policja, około godziny 12.00 dyżurny sierpeckiej komendy otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która wpadła do stawu przez przerębel. Sytuacja była bardzo poważna, a życie poszkodowanej zagrożone.
Na miejsce udał się patrol z posterunku w Gozdowie. Policjanci dotarli we wskazane miejsce. Na brzegu zauważyli w przeręblu kobietę, którą za ręce trzymał mężczyzna. Mimo urazu, którego doznał wcześniej, próbował utrzymać kobietę na powierzchni. Z każdą sekundą oboje tracili siły – relacjonuje policja. Funkcjonariuszka i funkcjonariusz doczołgali się po lodzie do przerębla oddalonego od brzegu około 5 metrów. Następnie chwycili kobietę i wspólnymi siłami wyciągnęli ją z lodowatej wody na brzeg. Kolejny policjant udzielił kobiecie pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu załogi karetki pogotowia. Kobieta była przytomna, ale wyziębiona. Trafiła do szpitala w Sierpcu na dalsze badania – relacjonuje policja. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 50-letnia kobieta chciała zanurzyć w stawie pompę napowietrzającą. W pewnym momencie poślizgnęła się i wpadła do przerębla. Zdarzenie widział mąż kobiety, który natychmiast ruszył z pomocą. Pomimo złamanej nogi próbował wyciągnąć żonę z wody, jednak zabrakło mu sił – podsumowuje policja.



