Warszawa
23/07/2026, 17:45
Mainly clear
Przejrzyście
18°C
Ciśnienie: 1013 mb
Wilgotność: 62%
Wiatr: 3.9 m/s W
Opad.: 7.6mm /100% / Deszcz
Prognoza
24/07/2026
Dzień
Deszcz ze śniegiem
Lekka mżawka
21°C
Wiatr: 4.2 m/s NW
Opad.: 0mm / 98% / Deszcz
Prognoza
25/07/2026
Dzień
Pochmurnie
Zachmurzenie całkowite
25°C
Wiatr: 3.1 m/s WSW
Opad.: 0mm / 0% / Deszcz
 
Subskrybuj

Służby w domu przedsiębiorcy, prokurator przesądza o winie. Odcinek IV

Mirosław CIełuszecki w Sądzie Najwyzszym fot arch.

Gdy jedni już po Wielkiej Nocy odpoczywali, inni się do niej przygotowywali, w domu Mirosława Ciełuszeckiego pojawili się funkcjonariusze służb specjalnych. Rozpoczęły się miesiące w celi i dekady walki o sprawiedliwość.

Był czwartkowy poranek, 25 kwietnia 2002 roku. Katolicy byli już kilka dni po świętach Wielkiej Nocy. Wierni obrządków wschodnich obchodzili tego dnia Wielki Czwartek. Nie inaczej było w domu Mirosława Ciełuszeckiego. Wprawdzie nad firmą w ostatnim czasie zbierały się czarne chmury, liczył, że przynajmniej najbliższy czas będzie chwilą refleksji, zadumy, odpoczynku. Nie miał pojęcia, że nie tylko święta, ale kilka najbliższych miesięcy spędzi poza domem. A kolejne lata i dekady zdominuje walka. Najpierw o wolność, potem o obronę dobrego imienia i elementarną sprawiedliwość.

Służby specjalne z samego rana

O poranku, w czwartek 25 kwietnia 2002 roku w domu pojawili się niespodziewani goście – funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa. To, jak pisaliśmy, a czego młodsi czytelnicy mogą nie pamiętać, służba specjalna utworzona u zarania III RP. W założeniu – służba nowej i niepodległej Polski, która zastąpiła skompromitowaną Służbę Bezpieczeństwa. Niebawem przekształciła się w Agencję Wywiadu i zajmującą się sprawami krajowymi Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W kwietniu 2002 roku wciąż funkcjonował jeszcze UOP. Funkcjonariusze zatrzymali Ciełuszeckiego, przewieźli do celi. – Byłem zaskoczony, a przede wszystkim w domu byłem sam, z małą córeczką, żona była w pracy. Na szczęście zdążyła przyjść moja mama, dzięki czemu dziecko nie było w domu samo. Zaczął się czas z jednej strony dużej irytacji. Nie czułem się winny, a tu weszli do domu funkcjonariusze nawet nie policji, ale służb specjalnych. Po drugie był to czas dużej niepewności, miesięcy za kratami – wspomina przedsiębiorca.

Medialne oskarżenia

Sprawa błyskawicznie stała się głośna w lokalnych mediach. „Firma Mirka była lokalnie bardzo znana. Miała duże znaczenie nawet w skali ogólnopolskiej. A lokalnie Farm Agro Planta była kojarzona przez niemal wszystkich. Zatrzymanie znanego na Podlasiu przedsiębiorcy budziło ciekawość mediów. A prokuratorzy postanowili to wykorzystać” – wspomina jeden z przyjaciół przedsiębiorcy. Faktycznie w lokalnych mediach wystąpił ówczesny wiceszef Prokuratury Okręgowej w Białymstoku, prokurator Sławomir Luks. Powiedział, że przedsiębiorca Mirosław C. wyrządził szkodę finansową w ogromnych rozmiarach. „Media to podchwyciły, robiono ze mnie groźnego przestępcę, wręcz aferzystę” – wspomina Ciełuszecki. Ostatecznie zarzuty dostał nie tylko on, ale też członkowie Rady Nadzorczej. Na przesłuchanie wezwano Marka Karpia. Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich po rozmowie z prokuratorem dowiedział się, że sam także ma zarzuty w sprawie. Zarzucano mu fikcyjne doradztwo. Rzecz w tym, że firma handlowała ze Wschodem, a więc doradca do spraw wschodnich był dla niej na wagę złota.

Trudno mówić też o braku kompetencji, wszak Marek Karp doradzał niemal wszystkim polskim rządom po 1989 roku, amerykańskim prezydentom i Komisji Europejskiej. Do wątku twórcy i pierwszego dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich wrócimy w kolejnych odcinkach cyklu. Na razie wróćmy do sprawy Ciełuszeckiego. Przedsiębiorca usłyszał poważne zarzuty, między innymi oszustwa, działania na niekorzyść firmy. Warto wspomnieć, że ze wszystkich zarzutów z 2002 roku po dwóch dekadach przedsiębiorcę uniewinniono. Wtedy jednak brzmiały poważnie, a sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu przedsiębiorcy na okres trzech miesięcy. „Sam areszt był owszem smutnym, ale ciekawym doświadczeniem” – wspomina Mirosław Ciełuszecki. „Cela była mocno przeładowana. Nie było to więzienie, w którym więźniów się jakoś selekcjonuje – do innych cel trafiać powinni bandyci, zabójcy, do innych ludzie odpowiedzialni na przykład za niepłacenie alimentów. Tu siedzieli wszyscy – podejrzani o najcięższe zbrodnie, jak i o błahostki. Był cały przekrój społeczny” – opowiada przedsiębiorca.

O szkodliwości kupowania okien

„Przywieźli starszego pana, rolnika z podlaskiej wsi. Opowiadał, że odwiedzili go ludzie, proponujący okazyjną sprzedaż nowych okien i drzwi. Staruszek się skusił, jak się okazało, niska cena nie była przypadkowa. Sprzęt pochodził z kradzieży, senior trafił do celi, podejrzany o paserstwo” – wspomina przedsiębiorca. „Inna sytuacja: wprowadzają aresztanta. Mówi zdrastwujtie, od razu wiemy, że facet ze Wschodu. Przez kilka dni milczy, w końcu jednak przełamuje lody, opowiada swoją historię. Był z Białorusi, do Polski przyjeżdżał na handel. Spotkał kolegę ze swojego kraju, poszli pić alkohol. Gdy podchmieleni szli przez targ, koledze wypadła z kieszeni butelka spirytusu. Policjanci zaczęli kontrolę, czy nie ma kolejnych. «Mówię do niego – no dobrze, ale przecież za wódkę się nie wsadza do aresztu». On mi na to: «No tak, ale, jak nas kontrolowali, znaleźli przy mnie pistolet z ostrymi nabojami. Chciałem sprzedać, a tu nie dość, że mi zabrali, to jeszcze do celi wsadzili» – tłumaczył Białorusin.

Spór o ortografię chleba

Natomiast w polskiej celi bardzo mu się… spodobało. On opowiadał, że siedział w Rosji. I tam, żeby iść do toalety, to wyprowadzano ich na zewnątrz, na syberyjski mróz. I trzeba było mieć dwa kije – jeden do podpierania, drugi, żeby się przed wilkami opędzać. Tu oczywiście żartował, ale fakt, że mamy w więzieniu prawdziwą toaletę, naprawdę bardzo go zszokował” – wspomina Ciełuszecki. Jak dodaje, więzień z Białorusi dowiedział się, że grożą mu trzy lata więzienia. „Stwierdził, że skoro tak, to musi się na to odpowiednio przygotować. I czas ten przeznaczyć na uprawianie sportu. Zaczął przy nas regularnie ćwiczyć” – opowiada nasz rozmówca. W celi byli też podejrzani o dokonanie najcięższych zbrodni. „Raz dwaj pokłócili się przy rozwiązywaniu krzyżówki. Jeden pytał, o wyrób piekarza, na pięć liter. Drugi odparł «chleb». Tamten się oburzył, że przecież «hleb» ma cztery litery. Obaj po rozstrzygnięcie sporu udali się do «prezesa», czyli do mnie – śmieje się Mirosław Ciełuszecki.

Podlaski serial dziwnie znajomy

Faktycznie zyskał wśród innych osadzonych pewną renomę. Ciełuszecki, który wiele lat wcześniej spędził w Stanach Zjednoczonych, zaczął uczyć innych aresztantów języka angielskiego. – Nie byłem, a teraz tym bardziej nie jestem językowym ekspertem, ale w USA opanowałem podstawy języka. Mogłem podzielić się z innymi, przy okazji samemu powtarzając sobie język – wspomina przedsiębiorca. Co ciekawe, wiele lat później podobny wątek znalazł się w polskim popularnym serialu komediowym pt. „Ranczo”. Niesłusznie oskarżona pochodząca z USA główna bohaterka trafia do aresztu. I w celi uczy osadzone kobiety właśnie języka angielskiego. Oczywiście doszukiwanie się związku między prawdziwą historią a komediowym i ciepłym serialem byłoby nadużyciem, jednak podobieństwa pewne są. Akcja również toczy się na Podlasiu. A areszt wydobywczy i zachowanie serialowego prokuratora, jako żywo przypomina opisy różnych działań niektórych prawdziwych śledczych. Sprawa podlaskiego przedsiębiorcy zasługuje też na fabularny film, czy może serial, nie tylko reporterski cykl. Sam Ciełuszecki z aresztu wyszedł po sześciu miesiącach (potem trafił tam jeszcze raz, na dwa miesiące). W czasie, gdy był w celi, prokuratura przygotowała akt oskarżenia, a w sądzie w Bielsku Podlaskim ruszył proces. O tym w następnym odcinku.

Już niebawem

ROZDZIAŁ V

ELIXIR w sądzie, fałszywy biegły, praktykant panem życia i wolności, czyli pierwsze lata procesu

ROZDZIAŁ VI

Amerykańscy prezydenci się go radzili, a Unia Europejska słuchała. Wykończył prowincjonalny prokurator, czyli tragiczne losy Marka Karpia.

Przeczytaj wcześniejsze materiały na ten temat

Żródło: NTW

Zobacz także

Koniec duopolu staje się faktem. Scena polityczna w Polsce całkiem się zmieni (WYWIAD)

Trwa fragmentacja prawicy, dawno nie było tak blisko rozłamu w PiS. Niebawem zamiast trzech, będą cztery podmioty. A jednocześnie sytuacja po stronie koalicji rządzącej też jest bardzo trudna. Można powiedzieć,…

Triumf to był wielki, choć czasem niedoceniony. 616 lat od legendarnej bitwy (KOMENTARZ)

Niektórzy wolą czcić rocznice zwycięstw późniejszych, inni rozpamiętywać klęski. Jeszcze inni dawne zwycięstwo deprecjonować, a za komuny pseudonarodowcy chcieli je w sposób obrzydliwy zaprząc na służbę reżimu. A jednak Bitwa…

Kamienny krzyż z brązowym krucyfiksem, na którym znajduje się inskrypcja w języku polskim upamiętniająca ofiary.

Co legło u podstawy zbrodni wołyńskiej? (KOMENTARZ)

Po wspomnieniach polskiego prokuratora W. Żeleńskiego z procesu w sprawie o zabójstwo Pierackiego oraz wspomnieniach ukraińskiego atamana Borowcia, czas na kolejne lektury. Aby poznać przyczyny wołyńskiego ludobójstwa trzeba moim zdaniem…

Z archiwum NTW

Płonący budynek w czasie wojny, konstrukcja ogarnięta dymem i płomieniami, żołnierz obserwujący scenę.

Powstanie w Getcie Warszawskim. Miesiąc heroicznej walki. Kolejna rocznica

Powstanie w Getcie Warszawskim było pierwszym tak dużym zrywem na terenie okupowanej Polski, pierwszym na terenie miasta w okupowanej przez III Rzeszę Europie. I jednym z dwóch wielkich powstań zbrojnych…

Statua Matki Boskiej w kamiennej niszy, ozdobiona kwiatami.

15 sierpnia. Najważniejsze święto ku czci Matki Bożej. Święta tradycja katolików

15 sierpnia obchodzimy nie tylko Święto Wojska Polskiego i rocznicę Bitwy Warszawskiej, ale też jedno z najważniejszych świąt w Kościele katolickim – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. To najważniejsze święto poświęcone…

Stanisław Wojciechowski, drugi prezydent Polski, w mundurze wojskowym ze swoimi asystentami.

Zdelegalizował partię komunistyczną, zbudował polską policję. Zaczął w czasie trudnym, kończył w tragicznym. Stanisław Wojciechowski, drugi prezydent Rzeczypospolitej

 Prawica uważała go za ukrytego socjalistę, wysługującego się Piłsudskiemu. Lewica za bliskiego prawicy renegata. Działacz niepodległościowy, niezwykle zasłużony przy budowie odradzającego się państwa. Kluczowy współpracownik Piłsudskiego, po zamachu majowym jeden…