Warszawa
25/04/2026, 17:57
Clear sky
Clear sky
15°C
Ciśnienie: 1012 mb
Wilgotność: 79%
Wiatr: 5.9 m/s W
Opis: 0mm /4% / Rain
Prognoza
26/04/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
11°C
Wiatr: 9.9 m/s NW
Opis: 0mm / 96% / Rain
Prognoza
27/04/2026
Dzień
04
Partly cloudy
14°C
Wiatr: 5.7 m/s WNW
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Spod katolickiego i patriotycznego przebrania wygląda sowiecka morda (OPINIA)

sowiecka rosja herb
fot. By C records - Detailed version of the State Emblem of the Soviet Union, based on the Constitution of The Soviet Union (1977): Article: 169.. In order to get more accurate results, the entire work was performed by using the followings accredited references: 1956: [1], 1961: [2], 1972: [3][4], 1975: [5][6], 1977: [7], 1985: [8] [9], Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=48670522
  • 5:1 min

Pamiętajmy, że jak Rosja wygra, prędzej czy później ruszy na nas. Ostatnie wydarzenia na Ukrainie, gigantyczna afera pokazują, że tamtejsze elity delikatnie mówiąc pozostawiają wiele do życzenia. Jest wiele spraw, o czym pisaliśmy wielokrotnie, w których mamy sprzeczne interesy. Nie zmienia to faktu, że jeśli Ukraina przegra, to obróci się przeciwko nam. A przede wszystkim nie wolno ulegać rozmaitym środowiskom i szczujniom, które działają na rzecz Putina. Nawet, gdy ubierają się w patriotyczne, narodowe i religijne piórka. Bo zza pięknych haseł wygląda wstrętna, bolszewicka morda.

Polityka wobec Ukrainy tam, gdzie wymaga tego interes, musi być asertywna. Jednak nie może stać w sprzeczności z rzeczą najważniejszą – wsparciem dla Kijowa w wojnie z Rosją. Bo jeśli Putin wygra, Polska poniesie klęskę na wielu polach. Realny będzie atak zbrojny, hybrydowy już trwa, a nawet jak wojny nie będzie liczba uchodźców z setek tysięcy zmieni się w miliony. Można jednocześnie upominać się twardo o swoje racje w kwestii Wołynia, zboża, przewoźników, nie może to jednak przekreślać zdecydowanego wsparcia w batalii z Rosją. Wymaga to jednak myślenia w kategoriach racji stanu, nie plemiennego instynktu.

Entuzjazm dla wsparcia dla Ukrainy z różnych przyczyn znacząco się obniżył. Tematy sporne i wzajemne różnice są ważne. Nie wolno jednak zapominać, ze jeśli Ukraina przegra wojnę z Rosją, kraje bałtyckie, Mołdawia i Polska będą następne. Może nie jest tak, jak straszą niektórzy, że atak nastąpi od razu. Przygotowanie do niego potrwa latami. Może uda się Moskwę powstrzymać. Jednak w razie klęski Ukrainy poziom naszego bezpieczeństwa rażąco się obniży. W dodatku liczba uchodźców wojennych jeszcze wzrośnie. Dlatego wsparcie obrony przed Rosją jest wciąż naszą racją stanu. Bez wątpienia sytuacja Ukrainy jest dziś znacznie gorsza niż w pierwszych latach wojny. Rosjanie liżą rany, ale można powiedzieć, że się pozbierali. W dodatku na Zachodzie wola wsparcia jest mniejsza. Propozycje pokojowe są raczej propozycjami kapitulacji. w Polsce mamy do czynienia ze zmęczeniem pomocą. W grupach uchodźczych – co zrozumiałe – są ludzie różni. Wartościowi, ale także przestępcy, których działania zmęczeni Polacy dostrzegają. A media ukrycie bądź jawnie prorosyjskie – wykorzystują.

Wyciszanie zbrodni wołyńskiej, służy Putinowi

W dodatku błędy ekipy Żełeńskiego też są oczywiste. Kwestie Wołynia, do dziś nie załatwione, są naprawdę ciężkim obciążeniem. Nie chodzi tu o żadną małostkowość – dziś Ukraina toczy wojnę, ale gdy nie toczyła też nie robiła nic, by w sprawie się dogadać. A i pomimo wojny akurat na ekshumacje ofiar i ich pochówki mogła pozwolić. Nie zrobiono tego. I to się będzie na wzajemnych relacjach mścić. Nierozwiązanie tej sprawy powoduje duże poczucie krzywdy wśród Polaków, szczególnie wśród rodzin ofiar ludobójstwa. Politycznie posłuży Putinowi i jego ekipie. Mimo to, przy wszelkich zastrzeżeniach do polityki (złej) Żełeńskiego, w jednej sprawie Kijów należy wspierać bezwzględnie. Chodzi o wojnę z Rosją. Nie tylko z przyczyn humanitarnych i ludzkich, chociaż to oczywiste. Także dlatego, że klęska Ukrainy sprawiłaby, że zagrożenie dla Polski byłoby realne. I to na kilku polach.

Ruskie czołgi mogły już być nad Wisłą

Wydaje się dziś jasne, że gdyby w 2022 roku Rosja zrealizowała swój cel – czyli w kilka dni opanowała Kijów i Ukrainę, to potem poszłaby dalej – atakując Mołdawię, kraje bałtyckie, Polskę. Stało się na szczęście inaczej – Ukraina na pierwszym etapie się obroniła. Teraz problemem jest polityka ustępstw, której skutki też będą tragiczne. Atak na Zachód stałby się bardziej realny, choć wykrwawiona długą wojną Rosja nie byłaby w stanie przeprowadzić go od razu (w 2022 roku byłaby w stanie). Raczej możemy się spodziewać, że byłyby (już są!) prowadzone działania hybrydowe, a ewentualny pełny atak poprzedziłyby kilkuletnie oczekiwania. Jednak nawet jeśli udałoby się go uniknąć, jest inne zagrożenie. Już teraz widać po Polakach duże zmęczenie pomocą Ukraińcom. I to jest normalne – jesteśmy tylko ludźmi. W każdej społeczności mogą być czarne owce a wśród migrantów zawsze są jednostki najbardziej energiczne.

Podejście musi być mądre

A więc są to z jednej strony najlepsi, najbardziej przedsiębiorczy i twórczy, ale oprócz nich też awanturnicy, maruderzy, którzy na przykład uciekają też przed służbą w obronie kraju. Siłą rzeczy znajdują się też wśród nich przestępcy. Zmęczeni sytuacją Polacy są na złe zachowania Ukraińców bardziej wyczuleni. A media inspirowane (bądź opłacane) przez Kreml sytuacje na przykład burd, czy łamania prawa, nagłaśniają. Tak jest teraz. W sytuacji upadku Ukrainy, tych uchodźców byłyby na naszym terenie nie setki tysięcy, ale miliony. Z taką falą wędrówki ludów w krótkim czasie nie poradzi sobie żadne państwo. Wzajemne niesnaski i konflikty Rosja tym bardziej będzie podsycać. Dlatego trzeba dążyć do tego, by do upadku Ukrainy nie doszło. Nie musi to wcale oznaczać wyrzeczenia się dbania o interes Polski w tych sprawach, które są sporne. Wymaga to jednak mądrego podejścia, a nie plemiennego zacietrzewienia. A przede wszystkim nie wolno ulegać rozmaitym środowiskom i szczujniom, które działają na rzecz Putina. Nawet, gdy ubierają się w patriotyczne, narodowe i religijne piórka. Bo zza pięknych haseł wygląda wstrętna, bolszewicka morda. A sowietów u nas trzeba za wszelką cenę uniknąć.

W materiale wykorzystaliśmy fragmenty naszych starszych tekstów z Nowego Telegrafu Warszawskiego

Udostępnij na:

Tagi

Zobacz także:

12

kwi

Opozycyjna TISZA Pétera Magyara wygrała wybory na Węgrzech. To koniec 16-letniej epoki FIDESZ-u i Viktora Orbana. Po przeliczeniu zdecydowanej większości głosów lista krajowa partii opozycyjnej…

22

mar

W ostatnim czasie mówi się wiele o łamaniu prawa międzynarodowego, nowym ładzie i koncercie mocarstw. Jednak sytuacja, z którą mamy do czynienia, nie narodziła się…

18

mar

Władimir Putin na konferencji prasowej przemawia do mikrofonu.

W związku z pewną modą na lewicowość i liberalizm obyczajowy na Zachodzie, niektóre środowiska prawicowe z nadzieją (czasem podlaną rubelkami) spoglądają na totalitarną Rosję. Mającą…