Straciła prawo jazdy, a może iść za kraty. Z przeszło dwoma promilami alkoholu w organizmie podróżowała drogami Mazowsza. Spowodowała groźny wypadek, poszkodowany trafił do szpitala.
Jazda po alkoholu jest przestępstwem, wciąż wiele osób lekceważy jednak zakazy. Mieszkanka Mazowsza jechała po pijanemu i spowodowała wypadek, w którym ranny został mężczyzna. Do zdarzenia doszło w sobotę, 11 października przed godz. 19.00 na skrzyżowaniu trasy pomiędzy miejscowościami Dębniak i Wólka Gonciarska w gminie Kazanów. Jak relacjonuje mazowiecka policja, osobową hondą prowadziła 45-letnia mieszkanka Radomia. Na skrzyżowaniu najprawdopodobniej doprowadziła do zderzenia z prawidłowo jadącym 33-letnim kierującym skodą. Mężczyzna trafił do szpitala, na miejscu funkcjonariusze przebadali kobietę na zawartość alkoholu. Okazało się, że 45-latka ma w organizmie ponad dwa promile alkoholu, jej samochód nie miał ubezpieczenia OC – relacjonuje policja. Funkcjonariusze zatrzymali kobietę i osadzili w policyjnym areszcie. Policjanci ze Zwolenia wyjaśniają szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku. Już zatrzymali prawo jazdy 45-latki. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi długoletni zakaz kierowania pojazdami, nawet do 3 lat więzienia oraz wysoka grzywna. O dalszym losie mieszkanki Radomia zdecyduje sąd – podsumowuje policja.



