Różowozłoty zegarek, z nazwą marki najwyższej półki. Prywatne zdjęcia, słuchawki i dokumenty, których odtworzenie byłoby niezwykle trudne. To wszystko utracił podczas napadu obywatel Pakistanu. Zgubioną własność odnalazł stróż, który sprzątał teren przedszkola na Pradze.
Do sytuacji doszło kilkanaście dni temu na Pradze. Jak informuje straż miejska, funkcjonariusze z Referatu Szkolnego patrolowali placówki na terenie dzielnicy. Zaczepił ich dozorca jednej z nich. Poinformował, że podczas sprzątania terenu przedszkola znalazł saszetkę, której zawartość może być dla jej właściciela bardzo cenna. W torbie znajdował się zegarek w kolorze różowego złota z nazwą luksusowej marki z najwyższej półki cenowej. Także słuchawki bluetooth, prywatne zdjęcia, kilka kart bankowych oraz liczna, trudna do odtworzenia, dokumentacja na nazwisko obywatela Pakistanu. Strażnicy udali się pod adres znaleziony w jednym z dokumentów. Właściciela nie było w domu, funkcjonariusze przekazali zastanej osobie informację, gdzie można odebrać zgubę – relacjonuje straż miejska. Pakistańczyk przyszedł na komendę. Był wzruszony. Jak powiedział, padł ofiarą napaści. Zgłosił ją na policję, nie miał nadziei na odzyskanie własności. Różowozłoty zegarek okazał się imitacją. Jednak jak przyznał obywatel Pakistanu, miałby ogromne kłopoty, gdyby nie znalazły się dokumenty – podsumowuje straż miejska.



