10 lat więzienia grozi kierowcy jeepa, który na Żoliborzu zderzył się z toyotą. Mężczyzna po niepozornej kolizji wpadł w szał i dokonał rozboju na kierowcy toyoty.
Zwykła kolizja drogowa przerodziła się w brutalny atak. Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór, tuż przed godziną 22.00. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, na ulicy Popiełuszki doszło do zderzenia toyoty z jeepem. Kierowca toyoty, chcąc wyjaśnić sytuację, zatrzymał się i użył klaksonu. Myślał, że drugi uczestnik zdarzenia zrobił to samo z podobną intencją. Tymczasem kierowca terenówki wysiadł wściekły, kopnął w lusterko toyoty, złamał je, po czym przez otwarte okno chwycił kierowcę za gardło i kark, dusząc go. Z wnętrza auta zabrał utarg w wysokości 1100 zł, cofnął pojazdem, uderzył w tył toyoty i odjechał – relacjonuje policja. Pokrzywdzony zgłosił się na komendę, a sprawą zajęli się kryminalni. Szybko ustalili dane i miejsce pobytu sprawcy. Zatrzymali 38-latka i przewieźli na komisariat. Nadzór nad postępowaniem prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz. Podejrzany usłyszał zarzut rozboju. Sąd tymczasowo aresztował mężczyznę na trzy miesiące. 38-latkowi grozi kara do 10 lat więzienia – podsumowuje policja.



