Krojenie pomidora mogło skończyć się śmiercią. Mężczyzna chciał zademonstrować partnerce ostrość nowego noża. Gdy nóż nie przekroił warzywa, mężczyzna chciał sprawdzić go na ręce. Zranił się do kości, przeciął tętnicę.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu w Śródmieściu. Jak relacjonuje straż miejska, funkcjonariusze z z I Oddziału Terenowego zauważyli na skrzyżowaniu alei Solidarności i ulicy Orlej broczącego krwią mężczyznę i stojącą obok niego, zdenerwowaną kobietę. Gdy zatrzymali radiowóz, aby udzielić pomocy okazało się, że sytuacja jest naprawdę groźna. Poszkodowany miał w przedramieniu głęboką aż do kości, ranę ciętą. Ostrze narzędzia przecięło tętnicę. Utrata krwi następowała w niebezpiecznie szybkim tempie. Strażnicy założyli opaskę uciskową powyżej miejsca krwawienia, a potem opatrunek – relacjonuje straż miejska. Kiedy na miejsce przybyło pogotowie, ratownicy uznali, że nie ma już zagrożenia życia i pacjent może sam udać się do lekarza w celu dalszych konsultacji – relacjonuje straż miejska. Jak wyjaśnił mężczyzna, na prośbę partnerki nabył jej drogi, „superostry” nóż do mięsa. Gdy jednak chciał zaprezentować właściwości prezentu na pomidorze, nóż tylko ześlizgnął się po powierzchni warzywa. Rozczarowany ofiarodawca przeciągnął wówczas ostrzem po… własnym przedramieniu. Niestety wówczas okazało się, że ostrze, które nie radzi sobie ze skórką pomidora, w krojeniu ciała jest niezwykle skuteczne.



