Warszawa
21/06/2026, 03:52
Overcast
Prognoza
23°C
Ciśnienie: 1022 mb
Wilgotność: 52%
Wiatr: 1.5 m/s WSW
Opis: 5.1mm /75% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
07
Prognoza
28°C
Wiatr: 5.6 m/s NNW
Opis: 0mm / 33% / Rain
Prognoza
23/06/2026
Dzień
07
Prognoza
26°C
Wiatr: 3.5 m/s NNW
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Elekcje prezydenckie zawsze zmieniały Polskę. Te ostatnie też zmienią, ale jak? (OPINIA)

fot. ODH

W „Nowym Telegrafie Warszawskim” wielokrotnie pisaliśmy, że choć uprawnienia prezydenta są niewielkie, jego wybór jest niezwykle istotny. I właśnie to głosowanie jak żadne inne decyduje o polskiej polityce na lata, a czasem i dekady. Nie wiemy jeszcze,jakie będą skutki ostatniej elekcji, ale warto przypomnieć jak było z poprzednimi.

Historycznie wybór prezydenta zawsze zmieniał kraj. O znaczeniu elekcji głowy państwa świadczy historia Polski po 1989 roku. I tak – pierwsze powszechne wybory prezydenckie z 1990 roku wpłynęły na kształt III RP i transformacji. Pięć lat później wyrównana walka między Lechem Wałęsą i Aleksandrem Kwaśniewskim, zakończona wygraną tego drugiego, wytworzyła polaryzację na postkomunę i postsolidarność. Rok 2000, triumf Kwaśniewskiego w pierwszej turze i sromotna klęska Mariana Krzaklewskiego utorowały postkomunistom drogę do wielkiego triumfu i niemal pełnej władzy. Jednocześnie był to koniec głównych partii tzw. obozu posierpniowego. Na ich gruzach powstały trzy nowe – Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Liga Polskich Rodzin. Wszystkie potem brały udział w rządzeniu. A dwie o polskiej scenie politycznej decydują do dziś. O tym, że mamy w kraju podział na PO i PiS oraz polaryzację znacznie większą niż na przełomie tysiącleci zdecydowały – a jakże! – wybory prezydenckie. W 2005 roku rywalizowali Lech Kaczyński i Donald Tusk (zwyciężył Kaczyński, ówczesny prezydent Warszawy). Kampania zmieniła historię.

Rok 2005, czyli data graniczna

W 2005 roku ostra kampania i umocnienie środowisk kandydatów PO i PiS, wypadnięcie z gry przedstawicieli postkomunistycznej lewicy (Marek Borowski uzyskał dość słaby wynik, a Włodzimierz Cimoszewicz się wycofał) sprawiły, że od dwóch dekad rządzi Polską duopol PO i PiS. A historię III RP wielu ekspertów dzieli na tę sprzed i tę po 2005 roku. Późniejsze elekcje aż tak fundamentalnych zmian nie przyniosły, przynosiły jednak zmiany znaczące. Rok 2010 to wybory specyficzne. Tuż po tragedii smoleńskiej i śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Funkcję prezydenta jeszcze przed wyborami zaczął pełnić jeden z liderów PO marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który w drugiej turze wyborów pokonał Jarosława Kaczyńskiego. Wynik zapewnił pełnię władzy koalicji PO-PSL. Pięć lat później głosowanie uruchomiło efekt domina. Od wygranej Andrzeja Dudy z Bronisławem Komorowskim rozpoczął się triumfalny marsz Prawa i Sprawiedliwości: Wygrane wybory parlamentarne, samodzielna większość w Sejmie, potem triumf w elekcji do Parlamentu Europejskiego i reelekcja w wyborach parlamentarnych.

Koniec duopolu?

Można być pewnym, że bez wygranej Andrzeja Dudy w 2015 roku tego pasma sukcesów PiS by nie było. A bez zwycięstwa w roku 2020 rządy Zjednoczonej Prawicy, które w końcówce wisiały na włosku, zapewne nie dotrwałyby do roku 2023. Z kolei, gdyby PO nie wykonała ruchu z podmianą kandydata z dołującej w sondażach Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na Rafała Trzaskowskiego, być może dziś zamiast PO główną siłą antypisu byłaby lewica, partia Szymona Hołowni bądź Polskie Stronnictwo Ludowe. Obecne wybory były być albo nie być dla PiS – brak drugiej tury kandydata tej partii to niemal pewny rozpad, a na sto procent poważne turbulencje. Wygrana kandydata Koalicji Obywatelskiej to pełnia władzy w rękach obecnego rządu. Wygrana Karola Nawrockiego w dużej mierze dzięki głosom Konfederacji i spór w ramach koalicji po porażce Rafała Trzaskowskiego może decydować o początku końca duopolu i początku czegoś zupełnie nowego. Polityki wielobiegunowej. Jak będzie w istocie, przekonamy się niebawem.

Materiał archiwalny. Przypominamy w ramach specjalnego wydania naszego magazynu, w którym zamieszczamy najważniejsze i najpopularniejsze teksty w Nowym Telegrafie Warszawskim

Żródło: NTW

Zobacz także

Od Czarnka do Brauna pod patronatem Nawrockiego? Detronizacja prezesa PiS (OPINIA)

Decyzję o odebraniu Wołodymirowi Żełeńskiemu Orderu Orła Białego można oceniać różnie. Dyskusje dotyczą jednak polityki zagranicznej, relacji na linii Warszawa – Kijów. Ewentualnie zysków, jakie z konfliktu obu państw czerpać…

Uniewinniony, ale do happy endu bardzo, ale to bardzo daleko (NASZ CYKL ODCINEK X)

Po blisko dwóch dekadach przedsiębiorca Mirosław Ciełuszecki teoretycznie wygrał. Sąd Najwyższy pozytywnie rozpatrzył jego apelację, sądy niższych instancji uniewinniły ZE WSZYSTKICH zarzutów z 2002 roku. Znalazły jednak inny, drobny i…

Prezydent Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego Wołodymirowi Żełeńskiemu

Słuszny ruch w związku z haniebnym uczczeniem zbrodniarzy na Ukrainie, czy pusty gest, który służyć będzie jedynie Rosji? A może działanie zasadne moralnie, ale strategicznie niemądre? Ten temat budzi sprzeczne…