Sceny rodem z filmu kryminalnego rozegrały się na ulicach Warszawy kilka dni temu. Bandzior uprowadził kierowcę przewozu osób na aplikację. Żądał okupu, był bardzo agresywny.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu w Warszawie. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, podejrzany zamówił przejazd „taksówką na aplikację” z Dworca Centralnego na Lotnisko Chopina. Na początku kurs przebiegał zwyczajnie. Gdy kierowca zatrzymał się na czerwonym świetle przy Placu Zawiszy, pasażer przyłożył mu nóż do gardła i brzucha, lekko go ranił. Grozi, że zabije. Kazał zawrócić w kierunku Śródmieścia. Po chwili napastnik zadzwonił na numer alarmowy 112 i rozmawiał kilkanaście minut z operatorem, przedstawiając swoje żądania. W rozmowie z operatorem przyznał, że porwał taksówkę i sterroryzował kierowcę. Zażądał okupu w kwocie 100 000 złotych i paczkę papierosów „w miękkim opakowaniu”. Dodatkowo chciał rozmawiać z negocjatorem i postawił swoje warunki. Operator numeru alarmowego 112 przez kilkanaście minut prowadził rozmowę z porywaczem. Jednocześnie przekazywał informacje do służb. Sprawca podał swoją lokalizację, gdzie natychmiast przyjechało kilka śródmiejskich patroli. Na miejsce przybył też negocjator z Komendy Stołecznej Policji.
Koniec jazdy na Nowym Świecie
Przejazd zakończył się przy Nowym Świecie. Tam policjanci otoczyli porywacza, obezwładnili i zatrzymali – relacjonuje policja. Podkreśla, że policjantom pomogła „zimna krew” porwanego kierowcy, profesjonalizm i zdecydowanie operatora numeru alarmowego 112 oraz skuteczne i szybkie działania interweniujących policjantów, którzy odbili zakładnika. 32-letni pokrzywdzony obywatel Białorusi nie odniósł poważnych obrażeń, nie wymagał hospitalizacji. Policjanci oraz ratownicy medyczni bezpośrednio po uwolnieniu otoczyli go opieką psychologiczną – relacjonuje policja. Zatrzymany mężczyzna trafił do komendy przy ulicy Wilczej, a po wstępnych czynnościach do celi. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście. Podejrzany usłyszał zarzuty wzięcia zakładnika ze szczególnym udręczeniem, wymuszenia rozbójniczego oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Sąd tymczasowo aresztował 31-latka na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi do 25 lat pozbawienia wolności. Podejrzany przebywa na obserwacji w zakładzie psychiatrycznym aresztu śledczego. W przeszłości był notowany za czynną napaść na policjanta i naruszenie jego nietykalności oraz za posiadanie narkotyków – podsumowuje policja.



