Miał rozcięty łuk brwiowy, ranę z tyłu głowy, obficie krwawił. Był splątany i nie wiedział, jak doszło do obrażeń. Starszy mężczyzna pod wpływem alkoholu, który znajdował się na placu Hallera, wymagał pomocy, trafił do szpitala.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na placu Hallera. Jak informuje straż miejska, w czwartek wieczorem funkcjonariusze patrolowali teren Pragi-Północ, przechodzili w pobliżu placu Hallera. Około godziny 20.20, otrzymali zgłoszenie, że na placu znajduje się mężczyzna, który może potrzebować pilnej pomocy medycznej. Na miejsce udali się funkcjonariusze z patrolu medycznego, przeszkoleni do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy, wyposażeni w specjalistyczny plecak ratowniczy – relacjonuje straż miejska. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, okazało się, że starszy mężczyzna ma rozcięty łuk brwiowy i ranę ciętą z tyłu głowy, mocni krwawi. Poszkodowany był pod wpływem alkoholu, był splątany, nie pamiętał, jak doszło do urazów, uskarżał się na ból głowy. Rany wymagały zeszycia. Strażnicy wdrożyli procedurę ratowniczą. Wezwali pogotowie ratunkowe, opatrzyli rany i monitorowali stan rannego do czasu przybycia zespołu ratowniczego. Gdy pogotowie przybyło na miejsce, akcję przejęli ratownicy medyczni. Karetka odwiozła mężczyznę do szpitala – relacjonuje policja.



