Dawid Grzelak muzyk i przyjaciel znanego muzyka Ralpha Kamińskiego twierdzi, że w centrum Warszawy pobili go policjanci. Przy metrze Centrum zaatakowali go dwaj faceci po cywilnemu. Potem doszedł patrol mundurowych. Policja twierdzi, że sprawą zajmuje się Biuro Spraw Wewnętrznych. Ale policjanci działali prawidłowo.
Zwyczajny ubrany typ, w zwykłym t-shircie i jakiś zwykłych spodniach. Wziął mnie za szmaty, zaczął machać jakąś odznaką, a ja się wyrwałem, bo nic nie dało mu przyzwolenia na to, żeby mną szarpać. Włączył mi się automatyczny atak paniki. Do akcji szybko wkroczył drugi typ, a dalej ciężko mi powiedzieć, co dokładnie się działo – relacjonował. Potem, wg relacji już mundurowi policjanci skuli go kajdankami i grozili, że jak się nie uspokoi dostanie grzywnę 2 tysiące złotych oraz trafi do celi. Po wszystkim go rozkuli i puścili. Informację zamieścił na Instagramie przyjaciel mężczyzny, muzyk Ralph Kamiński. W rozmowie z portalem Onet.pl rzecznik policji potwierdził, że do interwencji doszło. Ale na razie wszystko wskazuje, że działania policji były właściwe. Sprawą zajmuje się Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.
(źródło: Onet, Instagram)



