Podczas Mszy Świętej do kościoła na Ursynowie weszli trzej mężczyźni. Zaczęli wyzywać, byli wulgarni. Po wyprowadzeniu ze świątyni dobijali się do niej. Ksiądz musiał przerwać mszę…
Do kościoła wierzący chodzą się pomodlić, mieć kontakt z Bogiem. Niewierzącym nikt nie karze tam chodzić. Jednak gdy już w świątyni (jakiejkolwiek) się znajdziemy, powinniśmy zastosować się do zasad, które w niej panują. Nie wzięli sobie tego do serca trzej mężczyźni, którzy w piątek wieczorem zakłócili Mszę Swiętą w kościele św. Apostołów Piotra i Pawła na Ursynowie. Jak się okazuje, do świątyni w trakcie mszy weszło trzech mężczyzn. Czuć było od nich alkohol. Goście zaczęli krzyczeć, byli bardzo głośni. Używali słów uważanych za niecenzuralne i obelżywe.
Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, dwaj wierni nie wytrzymali. Siłą wyprowadzili intruzów z kościoła. Agresywne zachowanie mężczyzn na tym się jednak nie zakończyło. Dalej uderzali oni w drzwi wejściowe informuje policja. Ksiądz musiał przerwać nabożeństwo. Po godzinie 20.00 policja przyjęła zawiadomienie o przestępstwie. W tym samym czasie policyjni wywiadowcy zatrzymali pierwszego z podejrzanych. Okazał się nim 32-letni mieszkaniec Warszawy. Mężczyzna trafił do aresztu policyjnego. Miał ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie. Kolejnych dwóch mężczyzn policjanci z ursynowskiego wydziału kryminalnego zatrzymali następnego dnia – informuje policja. Mężczyźni usłyszeli zarzuty złośliwego przeszkadzania w wykonywaniu aktu religijnego.



