Kierowca został brutalnie pobity na pętli autobusowej, tylko dlatego, że zwrócił nastoletnim wandalom uwagę, by nie niszczyli rozkładu jazdy.
Fatalnie zaczął się poranek dla kierowcy, który miał niebawem rozpocząć kurs z pętli autobusowej przy ulicy Kasprowicza. Zwrócił uwagę nieletnim wandalom. A oni brutalnie go pobili. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, do zdarzenia doszło kilka dni temu, tuż po godzinie 7.00 rano. Policjanci z Bielan otrzymali informację o pobiciu. Pojechali na pętlę autobusową przy ulicy Kasprowicza. Na miejscu czekał pokrzywdzony, którego pobiili nienz. Jak ustalili mundurowi pokrzywdzony zwrócił uwagę grupie osób, aby nie niszczyła rozkładu jazdy na tablicy. Uwaga zwrócona młodym mężczyznom spowodowała ich agresję. 18-latek i 17-latek pobili kierowcę autobusu. Pokrzywdzony z obrażeniami twarzy trafił do szpitala – relacjonuje policja. Młodzi mężczyźni uciekli z miejsca zdarzenia przed przyjazdem interwencji. Sprawą zajęli się bielańscy kryminalni. Dwa dni później, w podwarszawskiej miejscowości zatrzymali 18-latka. Następnego dnia w rękach policji był 17-latek. Obaj koledzy usłyszeli zarzuty za pobicie i naruszenie czynności narządu ciała. Grozi im za to kara do 5 lat pozbawienia wolności – przypomina policja.



