Warszawa
21/06/2026, 06:14
Overcast
Prognoza
24°C
Ciśnienie: 1022 mb
Wilgotność: 52%
Wiatr: 1.3 m/s SE
Opis: 30.5mm /75% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
25
Light drizzle
28°C
Wiatr: 5.5 m/s NNW
Opis: 0mm / 33% / Rain
Prognoza
23/06/2026
Dzień
07
Prognoza
26°C
Wiatr: 3.3 m/s NNW
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Czas na dystans do wszystkich, czyli polemika z Klaudiuszem Wesołkiem

Rozmazany tłum ludzi przechodzących przez przejście dla pieszych.
fot. pixabay

Patrząc na polską politykę zamiast wspierać kogoś konkretnego, należy wyłuskiwać sensownych ludzi. Patrzeć władzy na ręce. I promować konkretne wartości i projekty. Bo realna wojna idzie w poprzek podziałów i sporów politycznych.

Klaudiusz Wesołek pisze o „Gwiazdozbiorze” i „Kaczorach”. Czyli o środowisku byłych nieprzejednanych opozycjonistów, skupionych wokół Andrzeja Gwiazdy z jednej strony i środowisku polityków, „pragmatyków” skupionych wokół Jarosława i Lecha Kaczyńskich z drugiej. Klaudiusz pisze, że początkowo bliższa mu była postawa „Gwiazdozbioru”, że bardzo krytycznie odniósł się do faktu, że Andrzej Gwiazda w pewnym momencie zaczął wspierać PiS i braci Kaczyńskich. A dziś rozumie postawę pragmatyków. Przyznam, że bardzo szanuję Klaudiusza. W ocenie naszej rzeczywistości często się z nim zgadzam. W tym wypadku pozwolę sobie jednak mieć zdanie przeciwne.

Różne drogi 

III RP to kraj, który przystąpił do NATO, wyprosił wojska sowieckie, wprowadził niedoskonałą demokrację i przyniósł też niepełną, ale jednak, wolność obywatelom. Ma też masę patologii. I można było walczyć z nimi na dwa sposoby. Pierwszy – budowa arki. Zamykamy się, uznajmy, że państwo to nie jest nasze. Działamy w czymś na kształt drugiego obiegu, kształtujemy świadomość ludzi, a gdy przychodzi czas wpływamy na zmianę ustroju i budowę nowego państwa. Czas ten może nigdy nie nadejść.  Powiedzmy, że upraszczając to była postawa tych ludzi z Solidarności, którzy nie uznali umów okrągłego stołu. I druga postawa – uznajemy państwo, niedoskonałe, ale nasze. Działamy pragmatycznie. Widząc wady systemu opisujemy je, próbujemy budować większość, która będzie ten system zmieniać. Na przykład po uzyskaniu większości konstytucyjnej.

PiS wybrał drogę najgorszą, czyli pośrednią. Z jednej strony uczestniczy w grze politycznej, wchodzi do Sejmu III RP. Z drugiej strony dość swobodnie, delikatnie mówiąc, podchodzi do reguł. I co gorsza, zmiany, które wprowadza, są jedynie ich karykaturą. Sam Klaudiusz Wesołek ostro (nieraz ostrzej niż niżej podpisany) krytykował tzw. reformę wymiaru sprawiedliwości. Reformę niezbędną, która jednak została całkowicie wręcz zaprzepaszczona. Sensownych zmian systemowych nie ma wcale. Zmiany personalne to wprowadzanie nie ludzi moralnych i profesjonalnych, ale „swoich”, często patologie systemu wzmacniających.

To tylko jedna kwestia. Są inne. Rzetelna dekomunizacja? Zapomnijmy, ona dla władz PiS była już passe w latach 2005 – 2007. Lustracja? Dotyczy tylko agentów ich, swoi są ok. Polityka wschodnia? Niechęć do Rosji w pisowskich mediach to jazda po Tusku, kreowanie go na ruskiego i niemieckiego agenta. Rzecz w tym, że o ile reset za rządów PO – PSL był rzeczą naganną, to fakt, że ambasadę RP w Berlinie budował Oleg Dieripaska (a niebuduje tylko dlatego, że spółka po 24 lutego wywaliła go spośród udziałowców) obciąża już rządy PiS.

Wszystko przemieszane

Kolejny aspekt – III RP ma ponad 30 lat. W tym czasie przemieszało się wszystko. Mało kto dziś pamięta, że przed laty okrągły stół krytykował Bronisław Komorowski, a jako radykałowie określani byli Radosław Sikorski, czy Stefan Niesiołowski. Z kolei po stronie PiS wypowiadają się dziś prominentni działacze dawnej SLD.

Reasumując – wszelkie podziały w kategorii dobro-zło, patriotyzm-zdrada, uczciwość-draństwo, dziś przechodzą w poprzek sceny politycznej. Ponad podziałami. Tak, jak ponad podziałami zniszczono wiele polskich firm. I tak samo ponad podziałami, a może lepiej „poniżej podziałów” powinni dogadywać się ludzie, od tego syfu się dystansujący. Rola mediów jest prosta – opisywać rzeczywistość. I oceniać, ale oceniać nie na zasadzie „nasi” – „nie nasi”, „swoi” – „obcy”, ale skupiać się na konkretnych sprawach. Stawianie  na kogokolwiek w najlepszym razie skończy się kacem i bolesnym bardzo rozczarowaniem.

Zobacz także

Kelnerka przyjmująca zamówienie w restauracji za pomocą przenośnego tabletu do składania zamówień.

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?

Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy

Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”.  Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…