Warszawa
22/03/2026, 11:24
Clear sky
Clear sky
11°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 2 m/s ESE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 2.8 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 3.2 m/s WSW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Kto się śmieje z monarchii i kto z kogo powinien mieć bekę (KOMENTARZ)

Flaga Union Jack w stylu grunge
fot. Pixabay

Po śmierci królowej Elżbiety II i zatwierdzeniu nowego władcy Karola III cały świat dyskutuje o monarchii brytyjskiej. Pojawiły się też skrajne opinie. W Polsce niektórzy całkiem na poważnie sugerują przywrócenie monarchii (co jest bez sensu). Inni sugerują koniec królestwa Wlk. Brytanii, kpią z „nic nie znaczącej staruszki, która zmarła”. Biorąc pod uwagę, ile państwo brytyjskie zarabia na monarchii, słowa o jej końcu wydają się przedwczesne. A kpiny z korony lekko nie na miejscu.

Warto przypomnieć kilka podstawowych kwestii. System rządów może być demokratyczny, bądź autorytarny. W demokratycznym może przybrać różne formy. Republikańską, bądź monarchistyczną. W przypadku republiki głową państwa jest prezydent (rzadziej naczelnik państwa, lub jakiś kolegialny organ). Wybrany w wyborach powszechnych (Polska, USA, Francja), bądź przez parlament (Niemcy). W monarchii władca – król, książę, cesarz (Wielka Brytania, Hiszpania, Japonia).

Rola głowy państwa

Od lat rola pierwszego obywatela w poszczególnych krajach sprowadza się do funkcji reprezentacyjnych. Choć nie zawsze. W USA prezydent jest jednocześnie szefem rządu. We Francji ma bardzo duże uprawnienia. W Niemczech jego rola sprowadzona jest do wyłącznie reprezentacji. W Polsce to bardziej specyficzne. System de facto największą rolę daje liderowi większości sejmowej. Prezydent ma uprawnienia znacznie mniejsze niż w USA, czy Francji. Ale większe niż w Niemczech. Z drugiej strony w Niemczech prezydenta wybiera parlament. W Polsce – to polityk wybierany przez cały naród. Stąd niewielkie uprawnienia w przypadku polityka o tak dużym mandacie społecznym są nieco chore.

Osobną kwestią jest monarchia. We współczesnych państwach demokratycznych, gdzie głową państwa jest głowa w koronie, jej uprawnienia są mocno ograniczone. Obowiązuje zasada „władca panuje, ale nie rządzi”. Pełni rolę reprezentacyjną. A także, o czym pisaliśmy poprzednio, stanowi element albo tradycji i folkloru – w państewkach niewielkich,  w których władca jest też atrakcją turystyczną. W państwach większych także ważny element jednoczący. Tak jest w Wlk. Brytanii, ale i Hiszpanii, gdzie to król Juan Carlos zjednoczył naród po czasie dyktatury generała Franco. I tylko dzięki monarchii wielonarodowy zlepek może funkcjonować. Podobnie jest z Belgią.

Korona brytyjska i jej rola

W Wielkiej Brytanii monarchia przechodziła wiele kryzysów. W XX wieku podczas I wojny światowej – niemieckie nazwisko rodzina panująca zmieniła na swojskie Windsor. Po I wojnie światowej, gdy monarchie upadały na całym świecie. Przed II wojną, gdy Edward VIII abdykował w celu związania się z Wallis Simpson. Wreszcie w latach 90-ych, po śmierci księżnej Diany. Miała też chwile chwały. W czasie II wojny światowej, gdy król Jerzy VI z rodziną nie uciekał do Kanady. Ale został z narodem i wspierał go w trudnych chwilach.

Od dłuższego czasu monarchia brytyjska korzysta z najlepszych agencji PR. Jej popularność jest spora. Ale też król Wielkiej Brytanii to głowa wieloczłonowej Wlk. Brytanii, składającej się z Anglii, Walii, Szkocji, Kornwalii i Irlandii Północnej. Stoi na czele całej Wspólnoty Commonwealth. Brytyjski władca to także głowa Australii i Kanady. W tym drugim kraju przywiązanie do monarchii jest całkiem duże. W Australii bywało z tym różnie. Ale też władca jest głową Kościoła anglikańskiego. Ważnym punktem odniesienia dla osób z całej dawnej wspólnoty. Także dla nowych pań minister pochodzących z Indii, czy państw afrykańskich.

Mitem, który zawsze pojawia się w dyskusjach o monarchii, są rzekome jej koszty. One małe nie są. Ale utrzymanie głów państw w poszczególnych republikach także kosztuje. W królestwie są pałace i rozmaite rezydencje, honorowe gwardie etc. W republikach są rezydencje prezydentów, wcale nie tania wypełniona urzędnikami kancelaria. Wreszcie organizowane co jakiś czas wybory. Do tego w wielu krajach monarchia stanowi ogromną atrakcję turystyczną, na której państwo całkiem realnie zarabia. Monarchia brytyjska jest obok japońskiej chyba najpopularniejszą na świecie. Królowa Elżbieta była ikoną popkultury. Popularnością cieszy się i jej następca król Karol III i wnuk Wilhelm (William).

Co więcej. Koszt całościowy korony wyniósł w 2021 roku prawie 300 milionów funtów. Jednak duża część tej kwoty to remonty posiadłości, które raz – są doraźne. Dwa – gdyby monarchii nie było, także jako zabytki przechodziłyby remonty i generowały koszty utrzymania. Same koszty utrzymania monarchii (dwór, gwardia etc.) są porównywalne z kosztami utrzymania prezydenta RP. Z tym, że korona przynosi też państwu ogromne zyski. Z samej turystyki – 550 milionów funtów (prawie dwa i pól miliarda złotych). A na monarchii zyskują też handel międzynarodowy oraz inne gałęzie gospodarki. Ciężko stwierdzić, by polska turystyka zarabiała na posiadaniu Andrzeja Dudy, czy wcześniej Bronisława Komorowskiego.

To, czy Brytyjczycy zachowają jedność, jeszcze się okaże. Być może np. Australijczycy stwierdzą, że wolą mieć prezydenta. A Szkoci i Irlandczycy z północy odłączą się i pójdą własną drogą. To, czy utrzymają monarchię, czy z niej zrezygnują, jest ich sprawą. Ale nawet w razie rozpadu wspólnoty, rezygnacja z monarchii jest mało prawdopodobna. Po pierwsze – istotna jest tradycja. Po drugie – monarcha jest elementem jednoczącym. A nawet przy odłączeniu się Szkocji, czy odpadnięcia od korony Australii, wciąż będzie Anglia z Walią. Wciąż będą przedstawiciele dawnych kolonii, dla których historia monarchii i Imperium Brytyjskiego jest ważnym punktem odniesienia. Monarcha to wciąż głowa dużego Kościoła anglikańskiego. Ale przede wszystkim brytyjska korona to ogromne zyski dla gospodarki. Znacznie przekraczające koszty. A skoro tak, likwidacja kury znoszącej złote jaja byłaby głupotą. Miliardy złotych zysku to też kubeł zimnej wody na głowy tych, co to śmieją się z medialnego zainteresowania brytyjską monarchią.

 

 

Zobacz także

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…

Dziki problem w stolicy. Kolejne wydanie Magazynu Nowego Telegrafu Warszawskiego

Dziki (czasem inne zwierzęta) coraz częściej pojawiają się w mieście, nawet w okolicy blokowisk. W stolicy to coraz większy problem. Wielu mieszkańców ma już na koncie bezpośrednie spotkanie z dzikim…