Awantura domowa w Płocku. Kobieta przed agresywnym partnerem musiała uciekać nad ranem, z dziećmi, na stację paliw.
Jak informuje mazowiecka policja w czwartek nad ranem policjanci zostali wezwani na interwencję domową do jednej z płockich rodzin. Konkubent wszczął awanturę. Kobieta razem z dziećmi uciekła z domu i oczekiwała na funkcjonariuszy w pobliżu jednej ze stacji paliw w Płocku. Policjanci zatrzymali sprawcę przemocy i osadzili w policyjnym areszcie. Następnie po szczegółowym rozpoznaniu sytuacji rodziny, jeszcze tego samego dnia, dzielnicowy zastosował wobec 30-latka nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkania. A także zakaz zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia przez najbliższe 14 dni – relacjonuje policja. Zgodnie z Ustawą antyprzemocową, sprawca przemocy, który stanowi zagrożenie dla domowników, po wydaniu nakazu musi bezzwłocznie opuścić mieszkanie. Otrzymuje też zakaz zbliżania się do niego. Uprawnienia do wydania nakazu ma Policja oraz Żandarmeria Wojskowa. Nakaz obowiązuje przez 14 dni. Jednak na wniosek osoby dotkniętej przemocą sąd może przedłużyć ten okres – przypomina policja.



