Była młoda, elegancka, zadbana. Mieszkała z rodziną na luksusowym osiedlu. Wszystko wskazuje na to, że to ona nocy z soboty na niedzielę wieloma ciosami ostrym narzędziem zabiła miesięczną córeczkę i raniła jej starszych braci. Podejrzaną o dokonanie strasznej zbrodni na Wilanowskiej policjanci zatrzymali w Starych Babicach. Na cmentarzu.
To, co stało się w nocy z soboty na niedzielę wręcz nie mieści się w głowie! Gdy policjanci weszli do domu w łóżeczku zobaczyli martwą, miesięczną dziewczynkę.
Makabra w mieszkaniu, zabite niemowlę, ranni mali chłopcy
Dziecko miało liczne rany kłute. W mieszkaniu przy Wilanowskiej byli też bracia niemowlęcia. 3-latek z raną tłuczoną główki. I 9-latek z raną ciętą szyi. To dzięki niemu w ogóle pojawiła się pomoc dorosłych. Chłopiec, jak ujawnił RMF FM, napisał do babci przerażającego SMS-a. „Mama chce nas pozabijać”. Działo się to około północy. Babcia dzieci powiadomiła policję. Gdy policjanci dotarli na miejsce, około 1.00 w nocy, miesięczna dziewczynka już nie żyła. Jak informowała policja, niemowlę miało liczne rany kłute. Ranni byli też chłopcy. Na miejsce przyjechało pogotowie, zabrało chłopców do szpitala. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Matka główną podejrzaną. Znaleźli ją na cmentarzu
W mieszkaniu podczas interwencji policji nie było matki dzieci. Na podstawie poszlak oraz smsa od starszego z chłopców do babci można podejrzewać, że to kobieta zaatakowała własne dzieci. Policjanci na miejscu zbrodni pracowali pod nadzorem prokuratora. Około godziny 16.00 w niedzielę policjanci namierzyli i 32-letnią matkę dzieci. Zatrzymali kobietę na cmentarzu w Starych Babicach. Jak informował w niedzielę portal SE.pl do tragedii doszło w tzw. dobrej rodzinie, w luksusowym osiedlu.
Różne warianty zbrodni
Jak informowały media, na ten moment wariant, że to 32-latka dokonała strasznej zbrodni jest najbardziej prawdopodobny. Policja zbada jednak wszystkie możliwości. Jeśli zaś czynu dokonała kobieta, motywy mogą być bardzo różne, także takie jak działanie pod wpływem depresji poporodowej, czy choroby psychicznej. Sprawę badać będą biegli psychiatrzy, którzy skontrolują poczytalność i stan psychiczny kobiety. Jeśli okazałoby się, że kobieta faktycznie dokonała zbrodni i była poczytalna, grozić jej może dożywocie. Jeśli byłaby niepoczytalna, wówczas może trafić do ośrodka zamkniętego. Istnieje też niepoczytalność częściowa. Wtedy sąd może zdecydować np. łagodniejszym wyroku. Wszelkie te rozważania są zasadne pod warunkiem, że informacje i poszlaki się potwierdzą i faktycznie to 32-latka dokonała zabójstwa. Do sprawy będziemy wracać.
(źródło: NTW, RMF FM, „SE.pl”)



