W mieszkaniu przy ulicy Racławickiej pokłócili się pan z panią. Mężczyzna nagle porwał psa konkubiny i rzucił nim o podłogę.
Wszystko działo się wczesnym popołudniem, w mieszkaniu przy ulicy Racławickiej. Doszło do awantury między mężczyzną i kobietą. Konkubent właścicielki lokalu w pewnym momencie wpadł w szał. Wziął pieska i rzucił nim o podłogę. Na miejsce przyjechała policja. Funkcjonariusze spisali mieszkańców, zwrócili też uwagę na psa, który wyraźnie wymagał pilnej pomocy. Wezwali więc Ekopatrol Straży Miejskiej. Jak informuje Straż Miejska, zgłoszenie z Raclawickiej dotarło o 14.15. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, zwierzę leżało na podłodze w kuchni. Skomlało i trzęsło się ze strachu. Strażnicy ostrożnie włożyli zwierzaka do kontenera transportowego i przewieźli go do Schroniska Na Paluchu. Lekarz weterynarii po obejrzeniu zdjęć rentgenowskich stwierdził, że psiak nie ma na szczęście połamanych kości. Mógł jednak doznać wstrząsu mózgu. Biedak został w schronisku na obserwacji. Będzie mieć fachową opiekę weterynaryjną. Dalsze czynności przejęła policja – informuje Straż Miejska. Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara do pięciu lat więzienia.



