Czy spodziewał się Pan aż takiego zamieszania wokół Polskiego Ładu?
Dr Andrzej Sadowski: Wszystko dzieje się dokładnie zgodnie z przewidywaniami ekspertów, spełniły się ostrzeżenia środowisk proprzedsiębiorczych, potwierdziły obawy przedsiębiorców. Wrażenie zaskoczonego sprawia jedynie rząd. Tym, że związana z Polskim Ładem rzeczywistość okazała się zupełnie inna niż rządowe przekazy kierowane do obywateli. Ci, którzy analizowali sytuację wcześniej zaskoczeni absolutnie nie są.
Co Polski Ład oznacza w praktyce dla rodzimych firm i naszej gospodarki?
Już od kilku miesięcy mamy do czynienia z radykalnym zwiększeniem nakładów na rozmaite usługi doradców podatkowych, czy usługi księgowe. Przedsiębiorcy robili wiele, by być przygotowanym na nowe zasady związane z Polskim Ładem. Stąd wielomiesięczne konsultacje księgowe, czy korzystanie z usług doradczych. Problem w tym, że te zasady wprowadzone przez rząd są i tak bardzo nieprecyzyjne. Stąd apel Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców o to, by właściciele firm byli przez pół roku zwolnieni z kar za niedopełnienie obowiązków, które na nich po 1 stycznia spadły.
Większość przedsiębiorców nawet nie wie, jakie to obowiązki?
Wiadomo, że są. Bo przedstawiciele rządu wielokrotnie mówili, że na przedsiębiorców spadną po pierwszym stycznia nowe obowiązki.
Cele sprzeczne z Konstytucją dla biznesu
Rząd jednak wiele mówił o przedsiębiorcach, tych drobnych. Mieli oni na programie nie tracić, a najubożsi mieli zyskać. Teraz okazuje się, że przedsiębiorcy owszem tracą, ale np. nauczyciele czy mundurowi – również, bo na początku stycznia dostali o kilkaset złotych mniej?
Uporządkujmy te kwestie. Celem Polskiego Ładu było tak naprawdę dofinansowanie bardzo niewydolnej państwowej służby zdrowia. No i faktycznie rząd podniósł tzw. składkę zdrowotną. Spadły pensje niektórych grup. Cel więc chyba zrealizował. Ale też nigdy celem Polskiego Ładu nie była poprawa sytuacji polskich firm. Celem tym nie było wzmocnienie przedsiębiorców. Nie było nim też sprawienie, że Polacy zaczną więcej zarabiać, a w ich rękach zostanie więcej pieniędzy. Owszem, był kiedyś program , który rząd nazwał “Konstytucją dla Biznesu, który choć niedoskonały, zawierał pewne rozwiązania dla przedsiębiorców. Ale gdy zestawić Polski Ład z tamtym programem, to stoją one ze sobą w drastycznej sprzeczności. Można powiedzieć, że Polski Ład unieważnił Konstytucję dla Biznesu.



