Warszawa
22/03/2026, 10:56
Clear sky
Clear sky
10°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 1.8 m/s ESE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 2.8 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 3.2 m/s WSW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Po prawie dwudziestu latach absurdalnego procesu idzie do więzienia

Portret dojrzałego mężczyzny z krótkimi, jasnosiwymi włosami.
Mirosław CIeluszecki fot. PH

Jest decyzja. 13-go lutego przedsiębiorca Mirosław Cieluszecki ma zgłosić się do aresztu śledczego w Hajnówce w celu odbycia kary trzech lat pozbawienia wolności. Proces toczył się prawie dwie dekady. A biznesmen miał okraść… samego siebie.

Mirosław CIeluszecki fot. PH

Tę sprawę w Nowym Telegrafie Warszawskim opisywaliśmy wielokrotnie. Przypomnijmy – przedsiębiorca Mirosław Ciełuszecki w 2002 roku został oskarżony o rzekome działanie na szkodę własnej firmy. Było nim sprzedanie prywatnych działek za zawyżoną – według prokuratury – cenę. Nieścisłości? Przedsiębiorca sprzedawał działki SWOJEJ WŁASNEJ firmie, w której miał zdecydowaną większość udziałów. A więc jeśli działał na szkodę, to siebie samego. Po drugie – pieniądze z transakcji wpłacił nie tylko w CAŁOŚCI ale z NAWIĄZKĄ na konto… firmy, której wcześniej działki sprzedał. A więc spółka nie straciła złotówki, ale zyskała dodatkowo nieruchomości. Po trzecie – działki znajdowały się na granicy z Białorusią, więc ich cena przez sam ten fakt była wyższa niż podobnych w leśnej głuszy. Po latach syndyk masy upadłościowej sprzedał działki za cenę bliższą tej, wykazanej przez Ciełuszeckiego. Państwo uderzyło z grubej rury. Do domu przedsiębiorcy przyszedł UOP, wsadzając mężczyznę do aresztu. Znany wówczas prokurator Sławomir Luks publicznie za pośrednictwem mediów przesądzał o winie przedsiębiorcy. Podczas procesu biegłemu przelew ELIXIR kojarzył się z płynem. A inny biegły oszukał sąd, występując w roli biegłego, a w rzeczywistości był uprawnień biegłego pozbawiony. Zginęły też dokumenty firmy – komputer (nie laptop, wielki komputer stacjonarny!!!) z danymi finansowymi, będącymi kluczowymi dowodami w sprawie. Nie wiadomo, czy zginęły w prokuraturze (gdzie były), zagubił je Janusz M., oszust udający biegłego (był w posiadaniu komputera) czy może sąd. Bo plotka o tym, że  sprzęt zaginął jedynie oficjalnie, a w rzeczywistości wciąż jest w sądzie, gdzie oglądać go mogą prokuratorzy i sędziowie brzmi zbyt sensacyjnie nawet dla największych fanów teorii spiskowych. Faktem jest za to, że proces toczył się wiele lat. I skończył wyrokiem skazującym. Trzy lata bezwzględnego więzienia. Za okradzenie samego siebie. Jeśli prezydent Andrzej Duda nie skorzysta z prawa łaski, w czwartek, 13-go lutego, Mirosław Ciełuszecki rozpocznie odsiadkę.

Przemysław Harczuk

 

Zobacz także

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…

Dziki problem w stolicy. Kolejne wydanie Magazynu Nowego Telegrafu Warszawskiego

Dziki (czasem inne zwierzęta) coraz częściej pojawiają się w mieście, nawet w okolicy blokowisk. W stolicy to coraz większy problem. Wielu mieszkańców ma już na koncie bezpośrednie spotkanie z dzikim…