Warszawa
06/05/2026, 16:40
Overcast
Prognoza
25°C
Ciśnienie: 1004 mb
Wilgotność: 41%
Wiatr: 3.9 m/s SW
Opis: 0mm /25% / Rain
Prognoza
07/05/2026
Dzień
25
Light drizzle
19°C
Wiatr: 4.2 m/s NNW
Opis: 0mm / 88% / Rain
Prognoza
08/05/2026
Dzień
25
Light drizzle
15°C
Wiatr: 3.2 m/s N
Opis: 0mm / 29% / Rain
 
Subskrybuj

Po prawie dwudziestu latach absurdalnego procesu idzie do więzienia

Portret dojrzałego mężczyzny z krótkimi, jasnosiwymi włosami.
Mirosław CIeluszecki fot. PH

Jest decyzja. 13-go lutego przedsiębiorca Mirosław Cieluszecki ma zgłosić się do aresztu śledczego w Hajnówce w celu odbycia kary trzech lat pozbawienia wolności. Proces toczył się prawie dwie dekady. A biznesmen miał okraść… samego siebie.

Mirosław CIeluszecki fot. PH

Tę sprawę w Nowym Telegrafie Warszawskim opisywaliśmy wielokrotnie. Przypomnijmy – przedsiębiorca Mirosław Ciełuszecki w 2002 roku został oskarżony o rzekome działanie na szkodę własnej firmy. Było nim sprzedanie prywatnych działek za zawyżoną – według prokuratury – cenę. Nieścisłości? Przedsiębiorca sprzedawał działki SWOJEJ WŁASNEJ firmie, w której miał zdecydowaną większość udziałów. A więc jeśli działał na szkodę, to siebie samego. Po drugie – pieniądze z transakcji wpłacił nie tylko w CAŁOŚCI ale z NAWIĄZKĄ na konto… firmy, której wcześniej działki sprzedał. A więc spółka nie straciła złotówki, ale zyskała dodatkowo nieruchomości. Po trzecie – działki znajdowały się na granicy z Białorusią, więc ich cena przez sam ten fakt była wyższa niż podobnych w leśnej głuszy. Po latach syndyk masy upadłościowej sprzedał działki za cenę bliższą tej, wykazanej przez Ciełuszeckiego. Państwo uderzyło z grubej rury. Do domu przedsiębiorcy przyszedł UOP, wsadzając mężczyznę do aresztu. Znany wówczas prokurator Sławomir Luks publicznie za pośrednictwem mediów przesądzał o winie przedsiębiorcy. Podczas procesu biegłemu przelew ELIXIR kojarzył się z płynem. A inny biegły oszukał sąd, występując w roli biegłego, a w rzeczywistości był uprawnień biegłego pozbawiony. Zginęły też dokumenty firmy – komputer (nie laptop, wielki komputer stacjonarny!!!) z danymi finansowymi, będącymi kluczowymi dowodami w sprawie. Nie wiadomo, czy zginęły w prokuraturze (gdzie były), zagubił je Janusz M., oszust udający biegłego (był w posiadaniu komputera) czy może sąd. Bo plotka o tym, że  sprzęt zaginął jedynie oficjalnie, a w rzeczywistości wciąż jest w sądzie, gdzie oglądać go mogą prokuratorzy i sędziowie brzmi zbyt sensacyjnie nawet dla największych fanów teorii spiskowych. Faktem jest za to, że proces toczył się wiele lat. I skończył wyrokiem skazującym. Trzy lata bezwzględnego więzienia. Za okradzenie samego siebie. Jeśli prezydent Andrzej Duda nie skorzysta z prawa łaski, w czwartek, 13-go lutego, Mirosław Ciełuszecki rozpocznie odsiadkę.

Przemysław Harczuk

 

Zobacz także

Baseballista nr 18 w akcji, odbijający piłkę.

Uwielbiany i bardzo amerykański sport narodził się… w Polsce?

Przez setki lat narodowy sport Polaków. Wg Normana Daviesa to właśnie od niego swój początek wziął narodowy sport Amerykanów, czyli Baseball. Palant jeszcze w okresie międzywojennym cieszył się popularnością. W…

Zbliżenie na pysk czarnego, puszystego psa rasy puli na tle rozmytych gór.

Pies to przyjaciel rodziny. Jakiego jednak wybrać, gdy mamy dzieci?

Przyjęcie do domu psa to decyzja wpływająca na kolejne kilkanaście lat naszego życia. Musi być podjęta odpowiedzialnie. Szczególnie, gdy nowy członek rodziny ma być przyjacielem rodziny z dziećmi. (Materiał w…

Brama z cegły w historycznym europejskim mieście. Architektura średniowieczna.

Idealny weekend dla warszawiaka i nie tylko. Niezwykłość ziemi Świętego Krzyża

Miejsce idealne dla turystyki religijnej, rodzinnej i historycznej. Znajdziemy tu relikty pogańskiej historii ziem polskich oraz najstarsze polskie sanktuarium, miejsca fantastyczne dla dzieci, perły architektury. Świętokrzyskie należy do biedniejszych, ale…