Warszawa
21/06/2026, 02:08
Partly cloudy
Partly cloudy
24°C
Ciśnienie: 1022 mb
Wilgotność: 52%
Wiatr: 2 m/s S
Opis: 5.1mm /66% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
07
Prognoza
28°C
Wiatr: 5.6 m/s NNW
Opis: 0mm / 59% / Rain
Prognoza
23/06/2026
Dzień
07
Prognoza
26°C
Wiatr: 3.5 m/s NNW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Dr Tomasz Terlikowski: Jeśli mamy się czegoś uczyć od prymasa, to właśnie tego

Czarno-białe zdjęcie mężczyzny w okularach
fot. Facebook.com

Największą nauką z beatyfikacji prymasa mogłoby być przypomnienie, że należy brać to, co najlepsze z tradycji katolickiej, ale nie da się zrekonstruować 1:1 tego, co było dawniej. Tak, jak w latach 50-ych nie dało się odtworzyć katolicyzmu przedwojennego, tak dziś nie da się odtworzyć katolicyzmu z lat  90-ych.

Czarno-białe zdjęcie mężczyzny w okularach
fot. Facebook.com

Niewątpliwie Prymas kard. Stefan Wyszyński to ktoś, kto zrekonstruował i uratował Kościół katolicki w Polsce w latach 50. i 60. Dał Polsce i Kościołowi polskiemu nowe, bardzo mocne życie. Co do tego nie ma wątpliwości. Wziął to, co najlepsze z polskiego ludowego katolicyzmu, i nie tylko ludowego, bo także inteligenckiego. Pamiętajmy, że działo się to po gigantycznej  traumie przesunięcia granic, gdy dwa spośród czterech  najważniejszych polskich miast, Lwów i Wilno znalazły się poza granicami kraju a trzecie, Warszawa, zostało zniszczone, a przy czwartym postawiono Nową Hutę. Gdy miliony ludzi zabrano ze swoich domów i przesiedlono na ziemie odzyskane. Prymas Wyszyński skonstruował Kościół na nowo. Ale pamiętajmy, że Kościół był wtedy inny. I jeśli mamy się czegoś uczyć od Prymasa Tysiąclecia, to właśnie tego, że nie wolno patrzeć wyłącznie w przeszłość. On nie rekonstruował katolicyzmu przedwojennego. Należy zostawić to, co najlepsze z tradycji, ale nie da się odtworzyć dziś Kościoła z lat 70-ych, 80-ych. I gdyby taką naukę udało się wyciągnąć z prymasa – to by była wspaniała rzecz. Czy tak się stanie – nie wiem. Oczywiście bardzo cieszy  mnie to, że Prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński trafi na ołtarze. Że kolejny z wielkich hierarchów będzie wśród błogosławionych. To bardzo istotne, natomiast jestem sceptycznie nastawiony co do doszukiwania się dodatkowych znaczeń w wydarzeniach takich jak beatyfikacja. Jeśli coś ma z niej wyniknąć na przyszłość – to przede wszystkim nauka, że Kościół musi reagować, brać to, co najlepsze z tradycji, bo głupotą przecież byłoby z tego zrezygnować, ale jednocześnie nie da się jeden do jednego zaszczepić tego, co było dawniej. Nie ma powrotu do katolicyzmu z lat 70-ych i 80-ych. Tak, jak nie było w latach 50-ych powrotu do katolicyzmu przedwojennego.

 

Zobacz także

Kelnerka przyjmująca zamówienie w restauracji za pomocą przenośnego tabletu do składania zamówień.

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?

Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy

Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”.  Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…