
Dopóki Polską rządzi Prawo i Sprawiedliwość, ulicy Lecha Kaczyńskiego w Warszawie nie będzie – taką deklarację złożyli radni Koalicji Obywatelskiej. Wezwali prezydenta Rafała Trzaskowskiego do tego, by nie składał wniosku o nadanie jednej z warszawskich ulic imienia swojego poprzednika.
Rafał Trzaskowski zapowiadał, że po zakończeniu maratonu wyborczego lat 2018 – 2020 złoży wniosek o upamiętnienie swojego poprzednika. „PiS łamie demokrację, a upamiętnienie ich byłego lidera byłoby uwiarygodnieniem ich polityki” – argumentują politycy KO. „KO i Trzaskowski mają straszny kompleks Lecha Kaczyńskiego” – ripostują przedstawiciele PiS. Nie brak też głosów, że działanie KO jest małostkowe i krótkowzroczne, gdyż polityka obecnego PiS mocno różni się od wartości Lecha Kaczyńskiego, a w związku z tym upamiętnienie byłoby doskonałą okazją do podkreślenia tych różnic. Warto dodać, że Lech Kaczyński ma już ulice w wielu miastach w Polsce, a także na Ukrainie, w Gruzji, Gabonie. Nie został uczczony w Warszawie, mieście, którym rządził w latach 2002 – 2005, w którym był pomysłodawcą Centrum Nauki Kopernik i Muzeum Powstania Warszawskiego. W roku 2019 Rafał Trzaskowski zapowiadał powstanie ulicy Lecha Kaczyńskiego po wyborach parlamentarnych. Potem, że stanie się to po wyborach prezydenckich. Przed wyborami Rafał Trzaskowski mówił, że Lech Kaczyński będzie mieć swoją ulicę w Warszawie. Musi to jednak nastąpić po wyborach, by nie działo się to w atmosferze walki politycznej. Wybory odbyły się 12 lipca i radni Prawa i Sprawiedliwości postanowili sprawę wykorzystać – zgłosili projekt uchwały zmieniającej nazwę ulicy Armii Ludowej na Lecha Kaczyńskiego. Radni Koalicji Obywatelskiej zdecydowali jednak, że projekt nie wejdzie pod obrady. Radni argumentowali między innymi, że Armia Ludowa walczyła w Powstaniu Warszawskim. Radni PiS nie kryli oburzenia. Podczas kolejnej sesji, 14 stycznia radni KO zaapelowali do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, by nie nadawał nazwy ulicy Lecha Kaczyńskiego „dopóki rządzi PiS”. Lech Kaczyński urodził się i przez wiele lat mieszkał w Warszawie, potem na Wybrzeżu. Działał w Solidarności. W latach 90-ych był szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Kancelarii Prezydenta RP Lecha Wałęsy, prezesem Najwyższej Izby Kontroli, w roku 1995 kandydował na prezydenta, z wyborów się jednak wycofał. Od 2000. roku był ministrem sprawiedliwości. Zyskał ogromną popularność, na bazie której powstała partia – Prawo i Sprawiedliwość, której był pierwszym prezesem. W roku 2002 z bardzo dobrym wynikiem został prezydentem Warszawy. Jego zasługą jest między innymi budowa Muzeum Powstania Warszawskiego. W roku 2005 Lech Kaczyński wygrał wybory prezydenckie, w drugiej turze pokonując Donalda Tuska. 10 kwietnia 2010 roku zginął w katastrofie rządowego TU-154 M. w Smoleńsku. Lech Kaczyński miał być upamiętniony po wyborach prezydenckich. Teraz radni KO zapowiedzieli, że nie jest to możliwe dopóty, dopóki Polską rządzi PiS.
Łucja Czechowska



