W środowe popołudnie doszło do bardzo groźnego pożaru w drewnianym domu w Sobolewie. Zapaliła się łazienka. Znajdowały się w niej dwie butle z gazem. W środku była kobieta z dziećmi.
Jak informuje mazowiecka policja funkcjonariusze obawiali się, że może dojść do wybuchu. Ewakuowali mieszkańców. Schronili się oni wprawdzie w pobliskim budynku, jednak odległość od miejsca pożaru była na tyle niewielka, że budynek był narażony na skutki ewentualnej eksplozji. Policjanci przenieśli mieszkańców, wśród których była matka z dwójką małych dzieci, w bezpieczne miejsce. W tym czasie dotarli strażacy ochotnicy z Sobolewa. Jeden z druhów, zabezpieczony w kombinezon, wszedł do budynku i wyniósł z niego nagrzaną butlę, którą udało się schłodzić. Strażacy potem ugasili pożar – relacjonuje policja.
Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Dzieci nie wymagały hospitalizacji i pozostały pod opieką matki. Prawdopodobną przyczyną pożaru był niekontrolowany zapłon od przepływowego ogrzewacza gazowego – informują policjanci. I przypominają, że w okresie jesienno-zimowym w mieszkaniach i domach wzrasta ryzyko powstania pożarów. Najczęściej dochodzi do nich w wyniku wad albo niewłaściwej eksploatacji urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych. Policja apeluje, że gdy jesteśmy świadkami pożaru należy natychmiast: zaalarmować straż pożarną. Ostrzec mieszkańców o zagrożeniu, zarządzić ewakuację ludzi i mienia, przystąpić do gaszenia przy użyciu dostępnych środków. Jednak w przypadku gdy gaszenie pożaru stwarza niebezpieczeństwo dla osoby podejmującej próbę gaszenia należy oddalić się na bezpieczną odległość i zaczekać do przybycia Straży Pożarnej – podsumowuje policja.



