Ostatnio pojawiła się w Polsce moda na tenis. Wiąże się ona z przychodzącymi z Zachodu trendami, stylem życia, ale też sukcesami polskich sportowców, takich jak Iga Świątek, Hubert Hurkacz, wcześniej Agnieszka Radwańska, czy Jerzy Janowicz. Towarzyszy temu pojawianie się nowych kortów i hal przystosowanych do gry. Często powtarza się pytanie, na ile tenis jest sportem „zdrowym”, czy nie jest kontuzjogenny. Powszechnie znaną przypadłością jest łokieć tenisisty, słychać o problemach z kolanami, plecami, nadgarstkami, barkami. Jak jest w istocie? żaden sport wyczynowy nie jest w 100 proc „zdrowy”. Szczególnie groźny jest trening quasi-wyczynowy – z maksymalnym obciążeniem, bez profesjonalnej otoczki bazy (przygotowanie siłowe, dieta, profesjonalna opieka medyczna, fizjoterapeutyczna itd.). Z kolei uprawianie tenisa w sposób amatorski, rekreacyjny, jest dla zdrowia bardzo korzystne. O tym jak zdrowo i dobrze wejść w świat tenisa piszemy w “Nowym Telegrafie Warszawskim”.



