„W chwili obecnej mamy pod opieką kilkadziesiąt kotów. Część kotów przychodzi do nas zdrowa, a część chora. Aby zminimalizować ryzyko przeniesienia choroby z jednego kota na drugiego, musimy często zmieniać rękawiczki” – informuje Ośrodek dla Kotów Miejskich Koteria. „Niestety zasoby mamy już bardzo uszczuplone, dlatego bardzo prosimy o wsparcie. Potrzebne nam rękawiczki bezpudrowe w rozmiarze M, a dla naszej doktor Iwony, kilka paczek w rozmiarze S” – proszą działacze ośrodka.
(Warszawski Serwis Prasowy)



