Charakter i grę do końca w meczu, który nie układał się w pełni po ich myśli pokazali w piątek legioniści przy Łazienkowskiej. Przegrywali 0:1, ale umieli wycisnąć trzy punkty. Umocnili się na pozycji wicelidera. Legia Warszawa pokonała przy Łazienkowskiej Lechię Gdańsk 2:1.
Legia po doskonałym koncercie w Białymstoku podejmowała „czerwoną latarnię”. Ale latarnię nieoczywistą, drużynę, która w poprzednim sezonie zajęła miejsce w czołóce, w tym roku grała w pucharach.
Stracony gol mimo przewagi
Od początku przycisnęli legioniści, ale z ich przewagi niewiele wynikało. Pierwszy naprawdę groźny strzał oddali w 15 minucie. Sprzed pola karnego huknął Bartosz Kapustka. Dusan Kuciak był bezradny, ale piłka niestety trafiła w słupek. Po kilkunastu minutach dwa razy groźnie strzelali goście ale doskonale spisywał się w bramce Kacper Tobiasz. Do przerwy bramki nie padły. Legioniści mieli przewagą, ale w groźnych sytuacjach było 2:1 dla gości. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Legia miała piłkę, ale w 58 minucie doskonale piłkę przechwycił wprowadzony pięć minut wcześniej Conrado. Zagrał w pole karne do Kałuzińskiego, a ten obsłużył wychodzącego na czystą pozycję Łukasza Zwolińskiego. Napastnik Lechii sam na sam z Tobiaszem nie dał żadnych szans golkiperowi Legii.
Charakter legionistów
Gospodarze rzucili się do odrabiania strat. W 75 minucie po strzale Kapustki piłka odbiła się od pechowo interweniującego Dusana Kuciaka. Niektórzy zaliczyli trafienie jako gol samobójczy byłego bramkarza Legii… Legioniści nie dali za wygraną postanowili zawalczyć o trzy punkty. W m7 minucie wprowadzony w 73 minucie za Lindsaya Rose Ribeiro ustalił wynik spotkania na 2:1. Legia umocniła się na pozycji wicelidera. W następnej kolejce zagra we Wrocławiu ze Śląskiem. W kolejnej, ostatniej w tym roku, w rundzie jesiennej i przed mundialem, zmierzy się przy Łazienkowskiej z Miedzią Legnica.
Legia Warszawa – Lechia Gdańsk 2:1 (0:0)
Bramki:
0:1 Zwoliński 58’
1:1 Kapustka 75’
2:1 Ribeiro 87’
Legia Warszawa: Tobiasz — Rose (73’ Ribeiro), Augustyniak, Nawrocki – Wszołek (84’ Baku), Kapustka, Josue, Slisz, Mladenović – Rosołek, Muci (62’ Kramer)
Lechia Gdańsk: Kuciak – Stec, Nalepa, Maloca, Pietrzak – Tobers (90’ Diabate), Kubicki, Sezonienko (53’ Conrado), Kałuziński (73’ Gajos), Durmus – Zwoliński (72’ Paixao)



