Mężczyzna obraził w sklepie ekspedientkę, potem katował człowieka, który zwrócił mu uwagę. Mogło skończyć się tragicznie. Ale z pomocą pokrzywdzonemu ruszył obywatel Ukrainy.
Wszystko wydarzyło się kilkanaście dni temu w Rembertowie. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, mężczyzna na terenie sklepu obrażał i odnosił wulgarnie do ekspedientki. Jeden z klientów zwrócił mu uwagę. Napastnik wpadł w szał, zaczął bić pokrzywdzonego. Kopał go, przewrócił na ziemię, zadał mu między innymi 15 ciosów pięścią w głowę – relacjonuje policja. Na tę niebezpieczną sytuację zareagował świadek zdarzenia, obywatel Ukrainy. Starał się zapanować nad napastnikiem i pomóc bitemu mężczyźnie. Pokrzywdzony trafił do szpitala. Wszystko wskazuje na to, że interwencja świadka uratowała mężczyznę przed ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu – informuje policja. Policjanci z komisariatu przy ulicy Plutonowych bardzo szybko ustalili kto dokonał tego przestępstwa. Sprawca jednak ukrywał się. Kilka dni temu dzielnicowy uzyskał potwierdzoną informację, gdzie aktualnie znajduje się poszukiwany podejrzany. Był to teren otwarty i bardzo rozległy. W realizacji zatrzymania wzięli udział dyżurni, dzielnicowi i komendant komisariatu. Zaskoczony 34-latek wpadł wprost w ręce dyżurnego. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Południe. Zatrzymany usłyszał zarzuty uszkodzenia ciała, narażenia na utratę zdrowia i życia oraz usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd aresztował podejrzanego – informuje policja.



