Warszawa
10/05/2026, 04:40
Overcast
Prognoza
9°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 59%
Wiatr: 1.3 m/s E
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
11/05/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
23°C
Wiatr: 6.7 m/s SSE
Opis: 0mm / 80% / Rain
Prognoza
12/05/2026
Dzień
12
Opis
15°C
Wiatr: 6.4 m/s WNW
Opis: 12.7mm / 80% / Rain
 
Subskrybuj

Spór o zebrę na Grochowskiej. Kluczowe zdrowie i bezpieczeństwo (KOMENTARZ)

Czerwony znak stop na szarej ścianie
fot. Freeimages.com zdj ilustr.

O tym, czy kładkę dla pieszych przy przystanku Czapelska zastąpić „zebrą” decydować powinny kwestie bezpieczeństwa i środowiska. Nie emocje.

Pomysł zastąpienia kładki nad Grochowską przy przystanku Czapelska przejściem stacjonarnym nie jest nowy. Wystarczyło, że w minionym tygodniu ktoś wrzucił na grupę w FB i wywołał ożywioną dyskusję. Argumenty mają zwolennicy i przeciwnicy pomysłu. Osobiście nie znoszę opisywanej kładki i w ogóle większości z nich. Z przejściami podziemnymi jest trochę inaczej, tu zależy, które. Ale kładki są niewygodne, a windy psują się często. Kluczowe powinno być jednak sprawdzenie pod kątem bezpieczeństwa – argument, że przejście było i były tam śmiertelne wypadki jest poważny. Istotne jest, jak zatrzymywanie się aut w tym miejscu wpłynie na czystość powietrza, nie brak głosów, że jakość tę pogorszy. Trzecią kwestią jest płynność ruchu. Natomiast na pewno jeśli okaże się, że takie przejście powstanie, musi być zaopatrzone w sygnalizację i zabezpieczenia. A kładka, na wszelki wypadek, powinna zostać. Jako przejście alternatywne. Tak samo jak w przypadku przejść podziemnych ich zasypywanie jest bez sensu. Jeśli ktoś z nich lubi i woli korzystać, jego sprawa. Czy tu jednak przejścia naziemne powinno powstać? Na pewno nie, jeśli stałoby się to kosztem czy to bezpieczeństwa, czy to naszego zdrowia.

Antoni Zankowicz

Zobacz także

Fałszywy spokój i cisza przed burzą. 13 wydanie Magazynu „NTW”

Spokój i pokój to niewątpliwe dobra, pod warunkiem, że są prawdziwe. Gorzej, gdy walka o pokój polega na wprowadzaniu zbrodniczego reżimu, albo spokojny czas jest ciszą przed burzą. A przykłady…

Największa w historii. 9 maja 1987 roku samolot runął w Lesie Kabackim

Była sobota, 9 maja 1987 roku. W PRL obchodzony był Dzień Zwycięstwa. A samolot Ił 62M Kościuszko leciał do Nowego Jorku. Nie doleciał. Tuż po wylocie uległ awarii. Wracał do…

9 maja, dzień zniewolenia. Zwycięstwo czczą tylko na Kremlu

Data 9 maja w Rosji jest czczona jak Dzień Zwycięstwa. Gdy Władimir Putin i jego poplecznicy organizują sobie postsowiecki, imperialny sabat na cześć rzekomej wygranej z faszyzmem. Dla nas to…