Przykra niespodzianka spotkała w Nowy Rok wielu pracowników sfery budżetowej. Pensje nauczycieli i służb mundurowych były niższe, w niektórych przypadkach nawet o kilkaset złotych. Ludzie nie kryli oburzenia. To efekt Nowego Ładu, który miał uprościć podatki i poprawić warunki życia milionów Polaków. Przynajmniej na początku roku stało się odwrotnie. Rok zaczął się z obniżkami pensji, z potężnym wzrostem cen, wreszcie z większymi obciążeniami dla przedsiębiorców. Jak poinformował Salon24, wielu nauczycieli i pracowników służb mundurowych otrzymało niższe pensje. W niektórych przypadkach nawet o kilkaset złotych. W środę, 5 stycznia ministerstwo finansów zorganizowało konferencję prasową. Rzecznik rządu, Piotr Muller odpierał zarzuty wobec programu. „17 mld zł dodatkowych środków finansowych pozostanie w portfelach Polaków. 18 mln Polaków na tej reformie zyskuje i dla 90 proc. – obywateli ta reforma jest korzystna lub neutralna. Dla nauczycieli zmiany w #PolskiŁad są korzystne lub co najmniej neutralne” – pisał resort finansów na Twitterze. „Na reformie zyskają nauczyciele zarabiający do 5 700 zł brutto/m-c. A ci z pensją między 5 701 a 11 141 zł brutto mogą korzystać z preferencji podatkowej dla klasy średniej.Dla funkcjonariuszy służb mundurowych zarabiających do ok. 12,8 tys. zł brutto miesięcznie #PolskiŁad w skali całego roku będzie korzystny lub neutralny” – wynika z kolejnego wpisu. Rzecznik rządu przyznał jednak, że mogło dojść do błędów i złego naliczenia pensji. Błędy te mają być naprawione.
(źródło: Salon24, Twitter.com)



