Magiczna granica przekroczona. Ponad sto tysięcy osób zmarło już w Polsce na COVID-19. Ponad dwadzieścia razy więcej niż zginęło w wypadkach na polskich drogach. Za to COVID nie był głównym zabójcą – w wyniku pandemii zmarło znacznie mniej osób niż na zawał serca.
Dane dotyczą okresu od marca 2020 roku (wykrycie pierwszego przypadku COVID-19 w Polsce) do 10 stycznia 2022 roku. Liczba zgonów w poniedziałek, 10 stycznia przekroczyła sto tysięcy. To szokująca statystyka. Szczególnie, gdy porównamy ją z innymi danymi. W roku 2020 na polskich drogach zginęło 2 491 osób (dwa tysiące czterysta dziewięćdziesiąt osób) a w 2021 roku zginęło 2212 osób. Łącznie przez dwa lata w wypadkach zginęły 4703 osoby. A więc ofiar COVID-19 jest ponad dwadzieścia razy więcej!
Nie znaczy to jednak, że COVID jest dziś głównym zabójcą. Są nim (i były zawsze) choroby układu krążenia. Na zawał zmarło w 2020 roku ponad 200 tysięcy osób. W 2021 było to jeszcze więcej. Generalnie najwięcej zgonów stanowiąte z powodu chorób krążenia, potem są nowotwory, zatrucia, zgony o nieznanym podłożu. Pandemia COVID-19 stanowi jednak bardzo poważny problem. Po pierwsze są to przypadki śmiertelne związane z samą chorobą. Także long COVID, czyli poważne komplikacje po chorobie. Wreszcie nadmiarowe zgony na inne choroby – z powodu pandemii wiele chorób nie jest odpowiednio szybko diagnozowana ani odpowiednio leczona. Stąd wzrost liczby zgonów w Polsce był największy od lat.



