Sojusz Warszawa-Paryż, choć wydaje się nieco zaskakujący, ma być najnowszą i co najważniejsze realną strategią rządu PiS. Powodem zbliżenia Polski i Francji mają być wspólne interesy, chociażby w kwestii atomu.
Powodem zbliżenia Francji i Polski miałyby być sprzeczne na dziś interesy Paryża i Berlina. Niemcy budują NordStream2, jednocześnie lansują bardzo mocno nowe rozwiązania klimatyczne. Między innymi odchodzą od atomu. Tymczasem Francuzi zdecydowanie chcą na atom stawiać. A Polska także odchodząc od energii węglowej postawić ma zamiar na energię jądrową. Jednocześnie Emmanuel Macron szuka sojuszników w Europie. Jego polityka także zakłada budowę federacji europejskiej, ale na trochę innych zasadach niż ta proponowana przez Niemcy. – Niemcy dogadują się z Rosją. A w tej sytuacji dla Paryża możemy być naturalnym partnerem – mówi nam zastrzegający anonimowość polityk PiS. Plany sojuszu mogą jednak napotkać po drodze na kilka przeszkód. Dwie najpoważniejsze to zainicjowany niedawno przez PiS sojusz z Marine Le Pen. Drugi, poważniejszy, to eurosceptyczne nastawienie części Zjednoczonej Prawicy. Zdaniem naszych rozmówców trudności te mogą być jednak przezwyciężone.



