W województwie mazowieckim doszło w ostatnich tygodniach do kilku spektakularnych oszustw. Przestępcy są perfidni i bezwzględni. A ich atutem jest usprawnianie metod działania i korzystanie z technicznych nowinek. Rozwój sztucznej inteligencji może nie sprawi, że przejmie ona władzę nad światem. W rękach przestępców będzie ona jednak szczególnie groźnym narzędziem.
W ubiegłym tygodniu policja informowała o kobiecie, która chcąc zarobić na inwestycjach, straciła oszczędności, klikając w nieodpowiedni link. Innym razem mieszkańcy mazowieckich miejscowości tracili oszczędności, klikając na strony łudząco przypominające prawdziwe witryny sklepów internetowych, a nawet aplikacji bankowych. Metod oszustów jest coraz więcej i są one coraz bardziej perfidne. Co gorsza, mylne jest przekonanie, że zwieść się przestępcom mogą tylko osoby z demencją, niezaradne, naiwne. Czasem tak i wykorzystywanie takich osób jest szczególnie perfidne. Często jednak ofiarami oszustw padają osoby w pełni zaradne i świadome. A technika staje po stronie przestępców.
Tradycyjne oszustwa bazują na emocjach
Wielu młodych ludzi pokłada się ze śmiechu, czytając o starszych ludziach, którzy dali się oszukać metoda „Na wnuczka”, „na administratora”, „na policjanta”. Problem polega na tym, że uleganie przestępcom jest naiwne tylko wtedy, gdy się o nim czyta bądź słucha. Wyobraźmy sobie, że dzwoni ktoś do nas i bardzo chłodnym, profesjonalnym głosem informuje o wypadku bliskiej osoby. Nie ma nikogo, kto nie zareagowałby w tej sytuacji przerażeniem. Inna metoda oszustów to z kolei krzyk do słuchawki i udawanie osoby bliskiej, zrozpaczonej na przykład po spowodowaniu wypadków. Emocje są normalne i każdy, kto usłyszy, że na przykład syn miał wypadek, zareaguje nerwowo. Rzecz w tym, żeby sobie zakodować, że to może być oszust. I po otrzymaniu przerażającej informacji zadzwonić do bliskiej osoby i sprawdzić, czy faktycznie coś się jej stało. Tego typu przestępstwa zazwyczaj uderzają w osoby starsze. Młodzi ludzie często padają ofiarą przestępstw „na komunikator internetowy”, „Blika”, „szybki przelew”.
Proste, banalne, na małe kwoty
Mechanizm jest prosty. Ktoś przejmuje profil naszego znajomego w mediach społecznościowych. Podszywając się pod niego, prosi o szybki przelew. Na przykład na Blika. Tu perfidia polega na tym, że oszust prosi o niewielkie kwoty, na zasadzie „cześć stary, przelej mi stówkę do końca tygodnia”. Oszust zapoznaje się z komunikatorem osoby, na której konto się włamał. Jest w stanie imitować jej język, styl zachowania. Inne oszustwa to te bazujące na budowaniu relacji w sieci (przestępca rozkochuje ofiarę, po czym wyłudza pieniądze), bądź podszywanie się pod bank. Tu jest szczególnie groźne – oszuści imitują nawet stronę banku, możemy się nie zorientować, że korzystamy z witryny przestępcy. Opisana we wstępie mieszkanka Radomia padła ofiarą przestępstwa polegającego na tym, że oszust podszywał się pod profesjonalną i budzącą zaufanie firmę. Plusem jest to, że świadomość społeczeństwa wzrasta. Mimo to sytuacja może ulec pogorszeniu wraz z rozwojem sztucznej inteligencji.
Sztuczna inteligencja ograbi nam konto?
Sztuczna inteligencja przynosi wiele dobrego – ułatwia pracę. Minusem jest to, że część zawodów może stać się zbędna. Niektórzy wieszczą apokaliptyczne wizje sztucznej inteligencji i robotów przejmujących władzę nad światem. Spokojnie – droga do tego jeszcze daleka. AI szybciej stać się może bardzo groźnym i skutecznym narzędziem w rękach zbrodniarzy i dyktatorów bądź terrorystów. Już wykorzystują ją przestępcy. Kwestią czasu jest, gdy zadzwoni ktoś do nas i głosem żony, czy męża powie, że prosi o hasło do konta. Tymczasem dzwonić będzie oszust, który w wiarygodny sposób wykorzysta wygenerowany przez sztuczną inteligencję awatar bliskiej osoby. Działania cyberprzestępców i ochrona przed cyberterorryzmem oraz dezinformacją, to bez wątpienia jedno z największych wyzwań współczesności. Przykłady oszukanych mieszkańców Warszawy i Mazowsza pokazują, że i tradycyjne formy bywają skuteczne. Teraz oszuści zyskają niezwykle groźną broń. Najlepszym sposobem ochrony „na szybko” jest opracowanie ze współmałżonkiem/współmałżonką jakiegoś znanego wyłącznie jemu hasła. I bardziej analogowe sposoby domowych rozliczeń. Do tematu będziemy wracać.



