Dziesięć lat więzienia za posiadanie dużych ilości narkotyków oraz konsekwencje za ucieczkę i nieudzielenie pomocy rannym. Sprawca poważnego wypadku na Mazowszu wpadł w poniedziałek w Krakowie. W środę aresztował go sąd.
Do groźnego wypadku drogowego doszło w niedzielę, 5 lipca, na drodze ekspresowej S7 w Białobrzegach. Jak relacjonuje mazowiecka policja, ze wstępnych ustaleń wynika, że 49-letni kierowca Toyoty najechał na tył jadącego przed nim BMW, którym kierował 65-letni mężczyzna. Siła uderzenia była na tyle duża, że ranna pasażerka BMW wymagała natychmiastowej hospitalizacji i trafiła do szpitala. Sprawca wypadku, zamiast udzielić pomocy poszkodowanym, porzucił swoje auto i uciekł przed przybyciem służb ratunkowych. Szybko okazało się, co było powodem ucieczki. Podczas szczegółowego przeszukania porzuconej Toyoty, funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach odkryli w bagażniku ukryty transport znacznych ilości narkotyków. Policyjni technicy oraz śledczy przez kilka godzin zabezpieczali ślady na miejscu zderzenia pojazdów – relacjonuje policja. Równolegle ruszyły poszukiwania zbiega. 49-latek wpadł w poniedziałek, na terenie Krakowa. Po sprawdzeniu w systemach informatycznych wyszło również na jaw, że zatrzymany mężczyzna był już wcześniej poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kary pozbawienia wolności. W środę sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na trzy miesiące. Za samo posiadanie tak znacznej ilości środków odurzających oraz substancji psychotropowych grozi mu teraz kara do dziesięciu lat więzienia. Poniesie też konsekwencje ucieczki z miejsca wypadku – podsumowuje policja.






