Blok, w którym znajduje się ponad 200 mieszkań w ogniu. Kilkaset osób ewakuowanych. I wielogodzinna, ciężka akcja gaśnicza. Potężny pożar wybuchł w bloku mieszkalnym w Ząbkach.
W czwartek wieczorem doszło do pożaru bloku mieszkalnego przy ulicy Powstańców 62 w Ząbkach. Paliło się poddasze czterokondygnacyjnego (trzypiętrowego) budynku. Ogień pojawił się po godzinie 19.00 (zgłoszenie do strażaków trafiło o 19.27). Na miejsce udały się policja, straż pożarna, pogotowie ratunkowe. „O godz. 19.27 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze poddasza w 4-kondygnacyjnym budynku w Ząbkach. Ogień objął poddasza bloków o wymiarach 80×20 m każdy. Na miejscu działa 26 samochodów i 70 strażaków. Trwa akcja gaśnicza. Brak informacji o osobach rannych – pisał na bieżąco rzecznik Państwowej Straży Pożarnej, starszy brygadier Karol Kierzkowski. Strażacy ewakuowali kilkaset osób. A sama walka z ogniem była bardzo trudna. I liczbę strażaków trzeba było powiększyć. „Trwają intensywne działania gaśnicze budynku mieszkalnego w Ząbkach. Na miejscu działania prowadzi ponad 100 strażaków i 40 samochodów. Na miejsce pożaru udaje się komendant główny PSP nadbrygadier Wojciech Kruczek. Sytuacja nadal nie jest opanowana” – pisał rzecznik PSP kilkadziesiąt minut później.
Co było powodem pożaru?
Tuż po północy ogień udało się opanować. Na miejscu pracowali dalej strażacy przy dogaszaniu ognia. Przeszukiwali też mieszkania, czy nie ma w nich ludzi. Policjanci zabezpieczali miejsce zdarzenia, badają przyczyny pojawienia się ognia. „Na miejscu pożaru pracuje łącznie 170 policjantów między innymi z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie, Oddziału Prewencji Policji w Warszawie i Wydziału Ruchu Drogowego. Kolejne siły do wsparcia działań są w drodze. Na miejscu są już obecni technicy kryminalistyczni skierowani do zabezpieczenia śladów, które będą niezbędne w ustaleniu przyczyn pożaru. Apelujemy o powstrzymanie się od spekulacji i dezinformacji do czasu oficjalnych komunikatów odpowiednich służb” – czytamy we Komendy Stołecznej Policji. Wspomniane przy końcu spekulacje to zapewne komentarze sugerujące, że pożar w Ząbkach ma związek z ostatnimi wydarzeniami w metrze. Tu sprawę badają służby. Co najważniejsze – według wstępnych ustaleń nikt nie zginął, a trzy osoby poszkodowane odniosły jedynie lekkie obrażenia. Na ostateczne wnioski trzeba jednak poczekać do zakończenia przeszukania pogorzeliska.
AKTUALIZACJA
Jak poinformował rzecznik prasowy rządu Adam Szłapka, premier Donald Tusk zwołał na piątek pilne spotkanie – z udziałem szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka i przedstawicieli służb – w sprawie ostatnich pożarów i sytuacji na granicy.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie pożaru w Ząbkach. Na miejscu pracują służby. Trwa ustalanie przyczyn pojawienia się ognia.
W pożarze zniszczeniu uległo 211 mieszkań. Bez dachu nad głową znalazło się ponad 500 osób. Urzędnicy zapowiadają wsparcie dla poszkodowanych.
Służby apelują o spokój i niewyciąganie pochopnych wniosków w związku z ostatnimi wydarzeniami.



