Szokujące sceny rodem z filmu akcji rozegrały się w minionym tygodniu na Mazowszu. Mężczyzna pod jednym z lokali w Łaskarzewie celował i strzelał do ludzi. Gdy policjanci chcieli go zatrzymać, wycelował w ich kierunku. Groził im. Jest już w rękach policji. Co mu grozi?
Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy z wtorku, 14 stycznia na środę, 15 stycznia. Jak relacjonuje mazowiecka policja na numer alarmowy zadzwonili świadkowie bardzo groźnej sytuacji. Zgłosili, że w Łaskarzewie na ulicy pod jednym z lokali przebywa agresywny mężczyzna. Celuje i strzela do ludzi z broni przypominającej wiatrówkę. Również taka broń może zrobić krzywdę, więc sprawa była naprawdę poważna.
Policjanci podjęli interwencję. Namierzyli mężczyznę, który odpowiadał rysopisowi podjęli próbę zatrzymania. – Widzieli, że jest on (podejrzany – red.) pobudzony i nie reaguje na wezwania do zachowania zgodnego z prawem. Mężczyzna w dalszym ciągu miał w ręku wiatrówkę, celował z niej do policjantów i żądał, żeby go zostawili – relacjonuje podkomisarz Małgorzata Pychner, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie. Ostatecznie policjanci obezwładnili agresora, odebrali mu broń i doprowadzili do policyjnego aresztu. W chwili zatrzymania sprawca był nietrzeźwy. Miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Dwaj mężczyźni, do których strzelał podejrzany, to 22-latek i 25-latek. Na szczęście nie odnieśli obrażeń, w porę schronili się w pobliskim lokalu – relacjonuje policja. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Za narażenie ludzi na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz za zmuszanie groźbą policjantów do zaniechania czynności służbowej grozi kara do 3 lat pozbawienia więzienia – podsumowuje policja.
„Nowy Telegraf Warszawski” 13 – 26 stycznia




