Warszawa
21/03/2026, 22:58
Clear sky
Clear sky
5°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 85%
Wiatr: 2.4 m/s E
Opis: 0mm /4% / Rain
Prognoza
22/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 3.6 m/s E
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 2.3 m/s SE
Opis: 0mm / 1% / Rain
 
Subskrybuj
  • 4:27 min

Był tu chyba zawarty jakiś pakt. Bo owszem, Przemysław Czarnek jest kojarzony z frakcją bardzo niechętną byłemu premierowi, jednak w ostatnich ostrych sporach medialnych nie uczestniczył. Poza tym był członkiem rządu Mateusza Morawieckiego, więc nie będzie mógł się tak wyraźnie dystansować. Ma wizerunek „twardego”, ma być też kimś, kto zawalczy o ten najtwardszy prawicowy elektorat. Jednocześnie z takim kandydatem będzie bardzo trudno kierować się w stronę centrum – mówi dr Andrzej Anusz, politolog, Instytut Piłsudskiego.

Jest kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Spodziewał się Pan wyboru akurat Przemysława Czarnka ?

Dr Andrzej Anusz: Jestem trochę zaskoczony, ponieważ ostatnie dni wskazywały raczej na wybór samorządowca. Mówiło się o Lucjuszu Nadbereźnym, prezydencie Stalowej Woli. Wybór ten byłby uzasadniony, bo po pierwsze – polityk ten jest nieopatrzony, PiS miałby szansę na nowe otwarcie. Po drugie kandydat taki godziłby frakcje w PiS, a po trzecie jest z Podkarpacia. To ma znaczenie, gdyż to bastion Grzegorza Brauna. Wskazanie stamtąd kandydata na szefa rządu dawałoby możliwość osłabienia jednego z prawicowych, najbardziej radykalnych i kontrowersyjnych konkurentów.

Trudno o wyborców centrum

Jest Przemysław Czarnek. Związany z frakcją maślarzy, a więc grupą dawnych ziobrystów, co dodatkowo wzmocni podziały. Opatrzony, bo był ministrem. I do tego raczej nie daje szans na pozyskanie wyborców centrum?

Tu jest kilka elementów. Jeśli chodzi o podziały, to był tu chyba zawarty jakiś pakt. Bo owszem, Przemysław Czarnek jest kojarzony z frakcją bardzo niechętną byłemu premierowi. Jednak w ostatnich ostrych sporach medialnych nie uczestniczył. Poza tym był członkiem rządu Mateusza Morawieckiego, więc nie będzie mógł się tak wyraźnie dystansować. To jeden z liderów partii, do tego ma wizerunek „twardego”, ma być też kimś, kto zawalczy o ten najtwardszy prawicowy elektorat.

Może to być próba odebrania głosów Konfederacji i Konfederacji Korony Grzegorza Brauna, tylko jest to też raczej zamknięcie się na wyborców umiarkowanych, przedsiębiorców klasę średnią?

Tak i tu jest z punktu widzenia Prawa i Sprawiedliwości największe ryzyko – z takim kandydatem będzie bardzo trudno kierować się w stronę centrum. Jak rozumiem, Jarosław Kaczyński przyjął strategię postawienia na twardego i wypróbowanego zawodnika.

Roku 2015 nie będzie

Chce walczyć jak w 2023 roku o pełną pulę, czy może przeciwnie – obieraniem elektoratu Konfederacji pozbawi się koalicjanta?

Chcę to wyraźnie powiedzieć – Prawo i Sprawiedliwość nie ma najmniejszych szans na to, by powtórzyć wynik z 2015 roku i rządzić samodzielnie. I wydaje się, że w PiS o tym wiedzą. Oczywiście prezes musi mówić, że gra o pełną pulę, ale ma świadomość, że nie ma na to szans. Moim zdaniem plan jest taki, żeby przede wszystkim odwojować wyborców prawej strony. A jednocześnie po wyborach stworzyć z kimś koalicję.

Nowa centroprawica?

Jeśli będzie to słabsza Konfederacja, to możliwe. Jednak choć na centroprawicę jest zapotrzebowanie, dziś nic tam nie ma, a wszystko, co powstaje, szybko znika. Oczywiście może być tak, że nową, umiarkowaną formację powoła Mateusz Morawiecki. Jednak byłemu premierowi wciąż wypomina się Polski Ład, który niektórym wciąż się śni po nocach…

Oczywiście, że tak. Tu jest pytanie, Czy Mateusz Morawiecki i jego otoczenie będą w stanie odpowiednio przedstawić błędy Polskiego Ładu, wskazać, że mają jakąś sensowną ofertę dla przedsiębiorców. Moim zdaniem też wcale nie jest przesądzone, że były premier partię opuści. Będą natomiast próby powoływania jakichś bytów centrowych, centroprawicowych, skierowanych ku klasie średniej, przedsiębiorcom. I będzie tu zapewne rozgrywka między PiS i PSL o to, z kim taka formacja będzie współpracować. I właśnie wtedy Mateusz Morawiecki może być takim łącznikiem z centrum.

Prezent Brauna dla konkurencji

Grzegorz Braun odwiedził ambasadę Iranu, wpisał się do księgi kondolencyjnej, że Teheran Warszawa wspólna sprawa, że niech Bóg błogosławi narodowi irańskiemu. To już nie krytyka państwa Izrael, czy działań Donalda Trumpa, ale wprost określenie się po stronie Iranu. To problem, czy prezent dla prawicowej konkurencji?

Prezent. Grzegorz Braun jest coraz bardziej konsekwentny, pokazuje, że jest antyizraelski, a w jego przekonaniu antyżydowski, antyamerykański. Zbiera tym najtwardszych, najbardziej radykalnych wyborców. Oczywiście nie uzyska tym głosów większości wyborców. Natomiast utwardza swój i tak już twardy elektorat, zawężając sobie jednak bazę. I w tym kontekście to prezent dla prawicowej konkurencji.

Wyznaczenie Przemysława Czarnka, jako kandydata na premiera obecny szef rządu, Donald Tusk określił jako walkę z trzema konfederacjami. Czy ten ruch PiS będzie ułatwieniem dla partii rządzącej?

Ciężko powiedzieć, by było to ułatwienie, ale też by stanowiło to jakichś większy problem. Ułatwienie nie, bo nie udała się narracja, która rysowała jedną prawicę z twarzą Brauna. A ostatnie ruchy lidera Konfederacji Korony Polskiej raczej go od reszty prawicy odcinają. Utrudnieniem też specjalnie nie, bo PiS walczy dziś o głosy głównie prawej strony, zażegnanie sporów wewnętrznych.

Udostępnij na:

Zobacz także:

17

mar

Rozmyty obraz dużego tłumu ludzi, sugerujący ruch i energię.

Należy dążyć do prawdy o zbrodni wołyńskiej i godnego upamiętnienia jej ofiar. A jednocześnie bezwzględnie wspierać Ukrainę bestialsko zaatakowaną przez Rosję. I tak samo trzeba…

16

mar

Egzemplarze gazety Nowy Telegraf Warszawski

Rozmawiałem niedawno z kilkoma znajomymi o bardzo różnych poglądach politycznych. I rozmowy te miały ciekawy, choć mało optymistyczny dla naszego kraju i dla nas wszystkich…

15

mar

areszt

W ostatnim czasie wszyscy komentują sprawę SAFE. Jedni prezydenta Karola Nawrockiego za zawetowanie ustawy chwalą, inni ostro krytykują. Jednak znacznie mniej uwagi przykuwa inne weto…