Warszawa
04/05/2026, 16:28
Mainly clear
Mainly clear
25°C
Ciśnienie: 1011 mb
Wilgotność: 35%
Wiatr: 3.6 m/s SW
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
05/05/2026
Dzień
07
Prognoza
28°C
Wiatr: 6.1 m/s SSW
Opis: 0mm / 10% / Rain
Prognoza
06/05/2026
Dzień
18
Heavy rain
25°C
Wiatr: 5.4 m/s SW
Opis: 5.1mm / 47% / Rain
 
Subskrybuj

Na Pradze nie wolno, na Grochowie tak. Jak mieszkańcy podchodzą do nocnej prohibicji?

Czy rejon placu Szembeka dzięki prohibicji stanie się bezpieczny? Zdania są podzielone fot. ODH

Rzygają, chlają, drą ryja. Kiedyś byłem przeciw nocnej prohibicji. Teraz ją popieram – mówi postawny mieszkaniec Grochowa. To kwestia patroli. Jak będzie ich więcej, to i cisza będzie. A kulturalne wypicie piwka nie powinno szkodzić, nawet w metrze, czy autobusie – ripostuje. Od kilku miesięcy nocny zakaz alkoholu obowiązuje na Pradze-Północ, na Pradze-Południe na razie nie, choć w czerwcu ma objąć całą Warszawę.

Spór o nocną prohibicję wywołał w ubiegłym roku wielką awanturę w Radzie Warszawy. W końcu ustalono, że w dwóch stołecznych dzielnicach zakaz nocnej sprzedaży napojów z procentami będzie, jako pilotaż. Wstępne dane mówią o zwiększeniu bezpieczeństwa, jednak na ostateczne podsumowania trzeba poczekać. Mieszkańcy są w sprawie podzieleni.

„Hałas nie do wytrzymania”

Pani Magda mieszka w okolicy placu Szembeka i jak sama przyznaje, nie może się doczekać nocnej prohibicji. „Wie Pan, tu naprawdę mogłoby być przyjemnie. Jednak ci wszyscy menele i narkomani to uniemożliwiają. Nie chodzi o żadną prohibicję, zakaz. Jak ktoś się chce kulturalnie napić, niech kupi alkohol wcześniej, weźmie do domu. Jednak te sklepy stają się centrum osiedlowego życia. Po zmroku strach wyjść z domu” – mówi. Wtóruje jej postawny mężczyzna. Nie chce zdradzić imienia. „Ja nie boję się chodzić, nie o to chodzi. Jednak tu sklepów jest kilka koło siebie. Wokół nich zbierają się kolesie, rzygają, chlają, drą ryja. Kiedyś byłem przeciw nocnej prohibicji. Niech każdy robi, co chce, ale teraz zakaz popieram. Siostra mieszkała po sąsiedzku, teraz mieszka na Pradze. Po wprowadzeniu zakazu ma ciszej, a przy małym dziecku to ważne” – tłumaczy.

„Nie posłuży nikomu” vs „będzie spokojniej”

Do rozmowy włącza się Marek, również mieszkaniec Grochowa. Zakazu nie popiera. „Fakt, ten hałas przy sklepach jest uciążliwy, ale tu nie ma wpływu alkohol. Gdyby było więcej patroli, lepszy monitoring, problem by się rozwiązał. A zakaz nie posłuży nikomu, zaszkodzi za to przedsiębiorcom, handlującym procentami. Kulturalne piwko nawet w metrze nie szkodziłoby nikomu” – stwierdza kategorycznie. Zakaz popiera za to pani Ewa, z Pragi-Północ. „Jak słyszę o ograniczaniu wolności, czy uderzaniu w przedsiębiorców, to aż mnie skręca. Przecież ludzie nie przestaną pić. Po prostu kupią, co chcą wcześniej, a po zmroku już będą siedzieć w domu. Będzie spokojniej, mniej ludzi na SOR-ach” – dodaje. Cząstkowy zakaz rodzi też jednak absurdy. Na przykład na Pradze-Północ alkoholu nie kupimy, ale kilka metrów dalej, na sąsiedniej dzielnicy już tak. Jak argumentują zwolennicy zakazu, ten problem sam się rozwiąże, gdy zakaz zacznie obowiązywać w całym mieście. Ma to być już w czerwcu. Alkoholu nie będzie można kupić między 22.00 a 6.00 rano.

AnKot

Zobacz także

Po majówce Berezyńska do remontu. Prace od poniedziałku, 4 maja

Od poniedziałku 4 maja rusza remont ulicy Berezyńskiej na Saskiej Kępie. Roboty potrwają do wakacji. Są utrudnienia w ruchu. Drogowcy remontują odcinek ulicy między Francuską a Aleją Waszyngtona. Ulica Berezyńska…

Biało-Czerwona Warszawa. Dzień Flagi i Święto Konstytucji na ulicach (GALERIA)

Święto Flagi 2 Maja Święto Narodowe Konstytucji 3 Maja. Warszawa stanęła, mieszkańcy udali się na odpoczynek. A w stolicy pojawiły się Biało-Czerwone flagi. Pojawiły się też na Grochowie, zarówno na…

Jechała autem, nagle zauważyła, że jej Volvo się pali. Potworne zagrożenie na Grochowie

Gdyby wybuchła znajdująca się w samochodzie butla z gazem, pożar osobówki skończyłby się tragedią. Liczyły się sekundy. Do bardzo groźnego zdarzenia doszło kilka dni temu na ulicy Cyraneczki na Grochowie.…