Warszawa
15/04/2026, 10:55
Overcast
Prognoza
11°C
Ciśnienie: 1022 mb
Wilgotność: 80%
Wiatr: 1.5 m/s SE
Opis: 0mm /10% / Rain
Prognoza
16/04/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
15°C
Wiatr: 4.6 m/s WNW
Opis: 2.5mm / 6% / Rain
Prognoza
17/04/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
12°C
Wiatr: 5.2 m/s NW
Opis: 0mm / 16% / Rain
 
Subskrybuj

Na Pradze nie wolno, na Grochowie tak. Jak mieszkańcy podchodzą do nocnej prohibicji?

Czy rejon placu Szembeka dzięki prohibicji stanie się bezpieczny? Zdania są podzielone fot. ODH

Rzygają, chlają, drą ryja. Kiedyś byłem przeciw nocnej prohibicji. Teraz ją popieram – mówi postawny mieszkaniec Grochowa. To kwestia patroli. Jak będzie ich więcej, to i cisza będzie. A kulturalne wypicie piwka nie powinno szkodzić, nawet w metrze, czy autobusie – ripostuje. Od kilku miesięcy nocny zakaz alkoholu obowiązuje na Pradze-Północ, na Pradze-Południe na razie nie, choć w czerwcu ma objąć całą Warszawę.

Spór o nocną prohibicję wywołał w ubiegłym roku wielką awanturę w Radzie Warszawy. W końcu ustalono, że w dwóch stołecznych dzielnicach zakaz nocnej sprzedaży napojów z procentami będzie, jako pilotaż. Wstępne dane mówią o zwiększeniu bezpieczeństwa, jednak na ostateczne podsumowania trzeba poczekać. Mieszkańcy są w sprawie podzieleni.

„Hałas nie do wytrzymania”

Pani Magda mieszka w okolicy placu Szembeka i jak sama przyznaje, nie może się doczekać nocnej prohibicji. „Wie Pan, tu naprawdę mogłoby być przyjemnie. Jednak ci wszyscy menele i narkomani to uniemożliwiają. Nie chodzi o żadną prohibicję, zakaz. Jak ktoś się chce kulturalnie napić, niech kupi alkohol wcześniej, weźmie do domu. Jednak te sklepy stają się centrum osiedlowego życia. Po zmroku strach wyjść z domu” – mówi. Wtóruje jej postawny mężczyzna. Nie chce zdradzić imienia. „Ja nie boję się chodzić, nie o to chodzi. Jednak tu sklepów jest kilka koło siebie. Wokół nich zbierają się kolesie, rzygają, chlają, drą ryja. Kiedyś byłem przeciw nocnej prohibicji. Niech każdy robi, co chce, ale teraz zakaz popieram. Siostra mieszkała po sąsiedzku, teraz mieszka na Pradze. Po wprowadzeniu zakazu ma ciszej, a przy małym dziecku to ważne” – tłumaczy.

„Nie posłuży nikomu” vs „będzie spokojniej”

Do rozmowy włącza się Marek, również mieszkaniec Grochowa. Zakazu nie popiera. „Fakt, ten hałas przy sklepach jest uciążliwy, ale tu nie ma wpływu alkohol. Gdyby było więcej patroli, lepszy monitoring, problem by się rozwiązał. A zakaz nie posłuży nikomu, zaszkodzi za to przedsiębiorcom, handlującym procentami. Kulturalne piwko nawet w metrze nie szkodziłoby nikomu” – stwierdza kategorycznie. Zakaz popiera za to pani Ewa, z Pragi-Północ. „Jak słyszę o ograniczaniu wolności, czy uderzaniu w przedsiębiorców, to aż mnie skręca. Przecież ludzie nie przestaną pić. Po prostu kupią, co chcą wcześniej, a po zmroku już będą siedzieć w domu. Będzie spokojniej, mniej ludzi na SOR-ach” – dodaje. Cząstkowy zakaz rodzi też jednak absurdy. Na przykład na Pradze-Północ alkoholu nie kupimy, ale kilka metrów dalej, na sąsiedniej dzielnicy już tak. Jak argumentują zwolennicy zakazu, ten problem sam się rozwiąże, gdy zakaz zacznie obowiązywać w całym mieście. Ma to być już w czerwcu. Alkoholu nie będzie można kupić między 22.00 a 6.00 rano.

AnKot

Zobacz także

Jeżyku, jak ty tam wszedłeś? Kolczaste zwierzątko uwięzione w pułapce na Pradze

Nastroszony jeż siedział między kratą i szybą w piwnicznym oknie. Nie mógł się wydostać, ale to jak się tam znalazł, pozostaje tajemnicą. Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę, 11 kwietnia.…

Patologia w przejściach podziemnych. Zamiast zasypywać, lepiej ucywilizować (OPINIA)

Wraca temat podziemnego przejścia pod ulicą Targową. Media poinformowały, że w obskurnym przejściu łączącym Okrzei z Ząbkowską jest brzydko i niebezpiecznie, tunel jest jaskinią narkotyków i hazardu. W mediach społecznościowych…

Podczas prac wykopali ludzkie szczątki. Miasto sprzed stuleci odnalezione na Pradze

W miejscu, gdzie jeszcze niedawno chodzili piesi, robotnicy wykopali ludzkie kości. Prace wstrzymano, sprawą zajęły się policja i prokuratura. Jak się okazuje szczątki to pozostałość po nieistniejącym już mieście, na…