Warszawa
10/05/2026, 00:59
Mainly clear
Mainly clear
9°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 62%
Wiatr: 1 m/s ESE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
11/05/2026
Dzień
26
Dense drizzle
22°C
Wiatr: 7.5 m/s SSE
Opis: 2.5mm / 71% / Rain
Prognoza
12/05/2026
Dzień
12
Opis
15°C
Wiatr: 5.8 m/s WNW
Opis: 17.8mm / 71% / Rain
 
Subskrybuj

Była wojna w PiS, jest w Konfederacji, będzie u Brauna? Nowe układanki na prawicy

fot. Adrian Grycuk/Wikipedia Autorstwa Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30493446
  • 5:5 min

Jeszcze kilka tygodni temu ostre wstrząsy targały Prawem i Sprawiedliwością, a gorzki koniec miesiąca miodowego notował prezydent, Karol Nawrocki. Teraz do wielkiej awantury dochodzi w Konfederacji, między Sławomirem Mentzenem i Krzysztofem Bosakiem. A tylko kwestią czasu jest kryzys u Grzegorza Brauna, który paradoksalnie będzie na rękę reszcie prawicy, niekoniecznie stronie rządzącej – komentuje doktor Andrzej Anusz, politolog z Instytutu Piłsudskiego.

Nagły i zaskakujący atak Sławomira Mentzena na szefa Sztabu Generalnego, generała Wiesława Kukułę, to nie jest tylko kwestia kontrowersyjnej opinii o „ekonomii wojny” czy kompetencjach dowódczych. Gdy przyjrzymy się szerszemu kontekstowi, widać, że liderzy Konfederacji znajdują się pod narastającą presją służb i prokuratury, co zmusza ich do przyjęcia skrajnie różnych strategii obronnych. Z jednej strony mamy Sławomira Mentzena, krytykowanego w sprawie Zondacrypto. Z drugiej Krzysztofa Bosaka, na którego również wywierana jest presja – sygnały o odbieraniu immunitetu Szymonowi Hołowni w sprawie Collegium Humanum mogą być pośrednim ostrzeżeniem dla wicemarszałka Sejmu z Konfederacji, którego nazwisko również przewija się w kontekstach związanych z tą uczelnią.

„W Konfederacji mamy do czynienia z postępującym pęknięciem. Jeden lider szuka ratunku w zbliżeniu do prawicy i prezydenta, drugi radykalizuje się przeciwko instytucjom, szukając nowej przestrzeni politycznej”

W tym świetle uderzenie Mentzena w gen. Kukułę – niespodziewane, bo oparte na wypowiedziach sprzed miesięcy – odbieram jako próbę ucieczki do przodu i odcięcia się od prawej flanki. Mentzen, będąc ostrym krytykiem Jarosława Kaczyńskiego, zdaje się „puszczać oko” do strony rządowej (KO). Z drugiej Bosak sprawie gen. Kukuły jednoznacznie odciął się od Mentzena, nazywając jego słowa „obraźliwymi i niezgodnymi z prawdą”. Wpisuje się w narrację prezydenta Karola Nawrockiego i popiera mianowanego przez niego generała, co sugeruje strategię „przyklejenia się” do środowiska PiS i Pałacu Prezydenckiego. W Konfederacji mamy do czynienia z postępującym pęknięciem. Jeden lider szuka ratunku w zbliżeniu do prawicy i prezydenta, drugi radykalizuje się przeciwko instytucjom, szukając nowej przestrzeni politycznej.

Nowa architektura prawicy

„Konflikt w Konfederacji nie musi jednak oznaczać ostatecznego jej rozpadu. Obserwujemy właśnie proces przerysowywania mapy polskiej prawicy. Po okresie wewnętrznych turbulencji w Prawie i Sprawiedliwości partia Jarosława Kaczyńskiego wydaje się wchodzić w fazę stabilizacji. Kluczem okazało się sformalizowanie frakcyjności – akceptacja dla Stowarzyszenia Morawieckiego oraz powstanie nowej inicjatywy wokół Przemysława Czarnka. Jarosław Kaczyński, zamiast pacyfikować jednostki, zaczyna zarządzać całymi środowiskami, co paradoksalnie oddala widmo rozłamu. W tym samym czasie punkt ciężkości kryzysu przesuwa się na Konfederację.

Misja ratunkowa i „klej” konstytucyjny

Widoczny spór między Sławomirem Mentzenem a Krzysztofem Bosakiem oraz wyraźna „zadyszka” Grzegorza Brauna mogą sugerować rychły podział. Uważam jednak, że do dramatycznego rozpadu nie dojdzie, a rolę ratownika odegra prezydent Karol Nawrocki. To on staje się ośrodkiem grawitacyjnym dla skłóconych liderów – zarówno Bosak, jak i Mentzen wypowiadają się o nim pozytywnie, a ich udział w powołanej przez prezydenta Komisji Konstytucyjnej jest tego najlepszym dowodem. Sama Komisja Konstytucyjna, mimo obecności osób spoza prawicy (jak Barbara Piwnik czy Józef Zych), ma do odegrania rolę jednoczącą dla prawicy. Dla prezydenta to strategiczny „klej”, który ma scalić PiS, Konfederację i środowiska patriotyczne. Dyskusja o nowym ustroju ma być fundamentem przyszłej koalicji rządowej. Co więcej, to gremium może być wstępem do wspólnego paktu senackiego. Bez porozumienia na tej linii prawica oddaje Senat walkowerem obecnej władzy.

Silny Braun porażką prawicy, słaby kłopotem dla rządzących?

Osobną kwestią jest sytuacja Grzegorza Brauna. Poważne osłabienie Konfederacji Korony Polskiej jest na rękę Konfederacji, PIS-owi oraz prezydentowi. W dynamice sporów wewnątrz Konfederacji coraz wyraźniej widać, że Grzegorz Braun złapał polityczną „zadyszkę”. To on może stać się kolejnym, trzecim już po PiS i duecie Mentzen-Bosak, ogniwem przechodzącym głęboki kryzys wizerunkowy i strukturalny. Z tym że w przypadku tej formacji skutki mogą być bardziej dotkliwe. Podczas gdy między głównymi liderami Konfederacji dojdzie prawdopodobnie do zawieszenia broni – być może pod patronatem prezydenta Karola Nawrockiego – Braun pozostanie na zewnątrz tego porozumienia.

l

„Silny Braun podbiera głosy zarówno PiS-owi, jak i Konfederacji. Jego przetrwanie wsparłoby rządzących”

Sytuacja ta tworzy niezwykle interesujący mechanizm na prawicy. Jeśli kryzys Brauna doprowadzi do spadku notowań jego formacji poniżej progu wyborczego, PiS i skonsolidowana część Konfederacji natychmiast ruszą do ofensywy, próbując zagospodarować osierocony elektorat. Dla tych partii upadek Brauna jest szansą na wzmocnienie jedności i odzyskanie radykalnego wyborcy. Silny Braun to doskonały element destabilizacji prawicy – elementem, który skutecznie podbiera głosy zarówno PiS-owi, jak i Konfederacji, uniemożliwiając im zbudowanie trwałej i stabilnej większości parlamentarnej. W interesie większości prawicy jest więc upadek Brauna, w interesie koalicji rządzącej jego przetrwanie, gdyż uniemożliwia ono, a na pewno utrudnia uzyskanie stabilnej większości przez PiS i Konfederację”.

Środowiskowy zgrzyt, nie wojna frakcyjna

Nie milkną też echa zmiany szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Odszedł Sławomir Cenckiewicz, został nim Bartosz Grodecki. Niespodziewanie zaatakowała go prawicowa Telewizja Republika. Moim zdaniem stacja, przyjmując tak krytyczną linię, chce pokazać nowemu ministrowi: „pamiętamy twoje dokonania, obserwowaliśmy cię i będziemy bardzo uważnie patrzeć ci na ręce”. Warto jednak zauważyć, że ten krytycyzm nie jest podzielany przez resztę konserwatywnych mediów. Redakcje takie jak np. WPolsce24 tonują nastroje i nie decydują się na tak ostry kurs. To potwierdza tezę, że mamy do czynienia z lokalnym, środowiskowym zgrzytem, a nie zorganizowanym frontem przeciwko nowej obsadzie Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Doktor Andrzej Anusz, politolog z Instytutu Piłsudskiego, od maja z cotygodniowym komentarzem w Magazynie NTW. Pierwszy komentarz o sytuacji w obozie opozycyjnym, w kolejnym wydaniu część druga – o sytuacji i perspektywach koalicji rządzącej.

Udostępnij na:

Zobacz także:

10

maj

Jeszcze kilka tygodni temu ostre wstrząsy targały Prawem i Sprawiedliwością, a gorzki koniec miesiąca miodowego notował prezydent, Karol Nawrocki. Teraz do wielkiej awantury dochodzi w…

03

maj

Ciężko być patriotą w kraju, w którym dręczenie człowieka ma charakter państwowy, a w niszczeniu tym uczestniczą prokuratura (podległa obecnej władzy) i sądy (rzekomo przez…

03

maj

Zbliżenie na ułożone w stosy indyjskie gazety, m.in. Times of India, z nagłówkami na temat polityki i sportu.

Można pisać zarówno o historii, wartościach, jak i problemach społecznych. Szukanie tu sprzeczności jest bez sensu, dowodzi zamknięcia w medialnej bańce. Jeśli ktoś każdego katolika…