Warszawa
28/03/2026, 16:00
Overcast
Prognoza
15°C
Ciśnienie: 1018 mb
Wilgotność: 70%
Wiatr: 2.2 m/s NNE
Opis: 0mm /17% / Rain
Prognoza
29/03/2026
Dzień
07
Prognoza
16°C
Wiatr: 5.6 m/s NNW
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
30/03/2026
Dzień
07
Prognoza
11°C
Wiatr: 3.9 m/s NW
Opis: 0mm / 6% / Rain
 
Subskrybuj

To było DROGOWE ZABÓJSTWO. Zginął ojciec, ranna matka i dwoje dzieci. W poniedziałek przesłuchanie podejrzanych

Znicz, fot. SXC
fot. SXC

Rodzina spokojnie jechała fordem. W volkswagenie było kilku pijanych mężczyzn i kobieta. Pędzili, ludzie z forda nie mieli szans. Ojciec zginął na miejscu, matka z dziećmi trafiła do szpitala. Nie milkną echa potwornej tragedii, do której doszło w nocy, z soboty na niedzielę na Trasie Łazienkowskiej, na wysokości Torwaru.

Była mniej więcej godzina 1.00 w nocy, gdy na trasie Łazienkowskiej na wysokości Torwaru jadący z ogromną szybkością volkswagen uderzył z ogromnym impetem w jadącego spokojnie forda. Rodzina jadąca fordem nie miała żadnych szans.

Nie żyje ojciec, ranne dzieci

W wyniku potężnej siły zderzenia, samochody wypadły z trasy, uderzyły w barierki energochłonne. Wstrząsający film z nagrania opublikował serwis Miejski Reporter. Widać na nim, że prędkość volkswagena była naprawdę ogromna. Jak informowała Komenda Stołeczna Policji, informacje o zdarzeniu dotarło do policjantów około 1.30. Na miejsce wypadku przybyły policja i pogotowie ratunkowe. Niestety, zginął jadący fordem ojciec czteroosobowej rodziny. Do szpitala w bardzo ciężkim stanie trafiła matka i dwoje dzieci. A także pasażerka volkswagena. Funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn 22-latka, 27-latka i 28-latka. Wszyscy byli pijani, nie przyznali się do prowadzenia auta. Policjanci zatrzymali ich. Mężczyźni w niedzielę trzeźwieli w policyjnej celi. W poniedziałek złożą zeznania. Jak informowała „Gazeta Wyborcza”, autem mógł jechać jeszcze jeden mężczyzna. I prawdopodobnie on siedział za kierownicą. Z lżejszymi obrażeniami niż pozostali poszkodowani trafił do szpitala, skąd uciekł – podała „Gazeta Wyborcza”. Trwa ustalanie przyczyn i dokładnych okoliczności zdarzenia.

Zabójstwo drogowe nie w polskim prawie

W prawie części krajów europejskich istnieje przepis o „zabójstwie drogowym”. To sytuacja, w której ktoś świadomie siada za kierownicą po alkoholu lub środkach odurzających, celowo łamie przepisy i powoduje śmiertelny wypadek. W polskim prawie takiego zapisu nie ma. Istnieje „zabójstwo z zamiarem ewentualnym”, czyli takie, w którym ktoś, podejmując jakąś czynność, wie, że jej skutkiem może, choć nie musi, być śmierć. Jednak w przypadku wypadków drogowych trudno jest takie coś udowodnić. Stąd wiele środowisk postuluje wprowadzenie przepisu o „zabójstwie drogowym”. Dziś spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w myśl artykułu art. 177 § 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Artykuł 178 § 1. mówi, że jeśli sprawca wypadku był pijany, kara może być zwiększona o połowę. A więc sprawcy wypadku grozi wtedy do 12 lat więzienia.

(źródło:„Miejski Reporter”, „Gazeta Wyborcza”, NTW, policja)

Zobacz także

Scena uliczna z lat dwudziestych XX wieku: dźwięki gramofonu dla licznego tłumu na targu pod gołym niebem.

Polityk, który został gangsterem. „Tata Tasiemka” rządził na Kercelaku

Niewielu o nim już pamiętało, co najwyżej pasjonaci przedwojennej historii Warszawy, ale emitowany kilka lat temu serial „Król” spowodował, że wróciło zainteresowanie losami jednego z najsłynniejszych polskich gangsterów. Łukasz Siemiątkowski,…

90-letni staruszek uwierzył, że inwestuje. Przekazał oszustom ponad 120 tysięcy złotych

Kolejne bezwzględne oszustwo stolicy. Tym razem fałszywi brokerzy oszukali 90-latka. Jeden z podejrzanych trafił do aresztu. Wszystko zaczęło się pod koniec lutego. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, 90-letni mężczyzna z…

Człowiek tonął w Kanale Żerańskim. Dramatyczne wołania o pomoc i walka o życie

Był spanikowany i u kresu sił. Jego głowa raz po raz znikała pod powierzchnią wody. Gdy się wynurzał, ledwo łapał powietrze i wzywał pomocy, desperacko próbowali mu pomóc wędkarze, potem…